Łódzkie strychy mają tętnić życiem jak w Paryżu

Strychy na mieszkania i pracownie chce wynajmować młodym ludziom łódzki magistrat. Łódź jest największym kamienicznikiem w Polsce - do gminy należy ponad 60 tysięcy mieszkań.

O tym pomyśle mówiło się w Łodzi od dawna. Oddanie strychów w ręce mieszkańców ma się opłacić wszystkim lokatorom. - Zabezpieczy to budynek przed przypadkowymi pożarami czyniąc z przestrzeni niczyjej, przestrzeń nad którą ktoś panuje - przekonuje pomysłodawca projektu "Strych", architekt miasta Marek Janiak. - Ocieplimy przy okazji kamienice od strony dachu, bo aż 40 procent ciepła ucieka właśnie przez dach - dodaje.

Zdaniem architekta miasta dzięki tej akcji poprawi się struktura społeczna w centrum miasta. - Strychy będą zagospodarowywać młodzi ludzie, którzy chcą mieszkać w Łodzi i mają na tyle dynamiczny charakter, że chcą we własne ręce wziąć budowanie mieszkania - mówi Marek Janiak. - Z całą pewnością urządzenie mieszkania na strychu jest o wiele tańsze niż wybudowanie domu czy kupienie apartamentu - zauważa architekt.

Urzędnicy obiecują pomoc w załatwianiu formalności wszystkim, którzy będą chcieli zamieszkać na poddaszu lub urządzić tam swoją pracownię. Magistrat będzie pomagał znajdować konkretne lokalizacje, ułatwiał pozyskiwanie koniecznych pozwoleń na użytkowanie i modernizację strychów, a być może nawet będzie wspierał młodych finansowo.

Szczegóły projektu są na razie opracowywane i konsultowane w odpowiednich wydziałach urzędu miasta. Pierwsi chętni prawdopodobnie będą mogli zgłaszać się do urzędu za dwa, trzy miesiące.

Łódź jest największym kamienicznikiem w Polsce. Według zapisów księgowych wartość nieruchomości należących do miasta wynosi ok. 1,5 miliarda złotych.

DOSTĘP PREMIUM