Szajka chciała wyłudzić 250 mln funtów. Wpadła w Poznaniu

Próba wyłudzenia 250 milionów funtów brytyjskich: nawet na policjantach, którzy na co dzień mają do czynienia z różnego rodzaju oszustwami, taka kwota zrobiła ogromne wrażenie. Pieniądze chciała wyłudzić sześcioosobowa grupa oszustów z Polski, Ukrainy i Rosji. CBŚ zatrzymał ich w tym tygodniu pod jednym z poznańskich banków, ale do dziś nie zdradzano szczegółów tej sprawy.

- Nasi funkcjonariusze rozpracowywali tę grupę wraz prokuraturą okręgową przez kilka miesięcy. Przestępcy stworzyli w Poznaniu spółkę o nazwie nawiązującej do jednej ze światowych spółek gazowych, zarejestrowali ją i utworzyli szereg kont. Chcieli dokonać przelewów przy pomocy czeku skradzionego w jednym z państw europejskich. Najprawdopodobniej na koncie firmy, do której należał ten czek, znajdowała się ogromna kwota pieniędzy. Łup miał trafić na konto spółki zarejestrowanej w Poznaniu, a potem być rozdysponowany dalej - opowiada Zbigniew Paszkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Policjanci twierdzą, że oszuści chcieli także zrealizować dwa inne sfałszowane czeki, opiewające na 35 tys. funtów i milion euro. Ustalono też, że ta sama grupa, w innym poznańskim banku, złożyła wniosek o kredyt na pół miliona euro. Zabezpieczeniem miały być gwarancje jednego z banków brytyjskich, ale okazały się sfałszowane.

6 zatrzymanych osób zostało przez policję przekazanych do dyspozycji prokuratury. O ich losie zdecyduje sąd. Śledczy nie chcą jednak mówić, co grozi zatrzymanym, ani szerzej opowiadać o kulisach sprawy, gdyż ich zdaniem jest to śledztwo rozwojowe. Będą kolejne zatrzymania, bo - jak nieoficjalnie mówią policjanci - to niewiarygodne, by za tak wielką próbą wyłudzenia stało tylko kilka osób.

Zobacz 10 najbardziej poszukiwanych przestępców w Polsce [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM