Łupki to przyszłość. Idą "złote czasy". Polska na gazie stoi

Andrzej Orzechowski, poseł PO, pisze na swoim blogu, że Międzynarodowa Agencja Energetyki zapowiada, że w ciągu najbliższych 20 lat zużycie gazu łupkowego może wzrosnąć o 50 proc. Polska może na tym skorzystać - okazuje się, że mamy największe złoża - nawet 5,3 bln m sześc.

Poseł Orzechowski pisze na swoim blogu , że zasoby gazu łupkowego mogą wystarczyć aż na 300 lat.

- Najnowsze prognozy Międzynarodowej Agencji Energetyki przepowiadają, że znaczenie gazu łupkowego będzie rosło i idą "złote czasy". Zużycie gazu łupkowego wzrośnie o 50 proc. do 2035 roku. Według prognoz analityków amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej, nasz kraj może mieć największe złoża gazu niekonwencjonalnego, wynoszące blisko 5,3 bln m sześć - pisze Orzechowski.

"Nic nie wiemy, są tylko pogłoski". Tu wydobywa się gaz łupkowy

Drogo, ale z przyszłością

Niestety, jak się okazuje, korzystanie z tych wielkich złóż jest bardzo kosztowne - jeden odwiert kosztuje kilka milionów złotych, a korzystać można z niego przez dwa lata. Na razie nie wiadomo, czy mogłoby się to opłacać.

Orzechowski nie traci jednak nadziei: Błękitna potęga to dla nas szansa tuż po atomie na światową niezależność nawet ze względu na coraz bardziej restrykcyjne limity CO2 przez UE. Eksploatując złoża stajemy się państwem niezależnym od rosyjskiego gazu. Popyt cały czas rośnie, w ślad za tym konkurencja też - pisze na swoim blogu.

Jak wygląda odwiert gazu łupkowego? [ZOBACZ ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM