Rutkowski: Wystąpimy sądownie o nagrodę od policji

- Możliwe, że wystąpimy sądownie o tę nagrodę policji, ponieważ w końcu przyczyniliśmy się do rozwiązania tych poszukiwań - powiedział Krzysztof Rutkowski w Radiu ZET. Za informacje, które mogłyby naprowadzić na ślad dziecka wyznaczono wysokie nagrody, kwota doszła do 160 tysięcy złotych. Rutkowski powiedział też, że nie zamierza pozywać policji w innych sprawach: - Policja mnie nie pomówiła.

Krzysztof Rutkowski złośliwie skomentował stanowisko policji w sprawie. Policjanci uważali, że tylko krok dzielił ich od znalezienia dziecka. - Sądzę, że być może byłoby tak, jak powiedział pan Sokołowski, że znaleźliby ten trop i zatrzymali matkę w piątek, sobotę, bądź w niedzielę. Pewnie tak, tylko to byłby piątek, sobota lub niedziela za rok.

Zobacz wideo

Rutkowski skrytykował rzecznika Komendy Stołecznej Policji i komendanta wojewódzkiego. - Jeżeli pan Sokołowski uważa, że policja zrobiła wszystko w porządku i jest tak super, to niech zobaczy co się dzieje w Sosnowcu. Czy pan Sokołowski był w Sosnowcu? Czy komendant wojewódzki, który wyjeżdżał z Katowic do Wrocławia, interesował się w ogóle tą sprawą?

Zaginęła 24 stycznia

Madzia zaginęła 24 stycznia br. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. W sprawę zaangażował się Rutkowski. To on w miniony czwartek nagrał swoją rozmowę z kobietą, podczas której powiedziała mu, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku.

Katarzyna W. zeznała, że dziecko miało upaść na podłogę i uderzyć o próg w mieszkaniu. W piątek wieczorem - już policjantom - pokazała miejsce ukrycia zwłok Madzi. Prokuratura przedstawiła jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

DOSTĘP PREMIUM