"Polacy kochają i potrzebują Rutkowskiego, nawet jeśli o tym nie wiedzą"

- Rutkowski chce być szeryfem. Do swych wyobrażeń o nim dostosował wszystko, łącznie z garderobą: buty kowbojki, skórzane kurtki, służbowe, stylizowane na policyjne czy wojskowe krawaty czy wreszcie słynne słoneczne okulary i fryzurę na amerykańskiego marine - pisze w "Rzeczpospolitej" Robert Mazurek.

Mazurek pisze o Rutkowskim: - Rutkowski nigdzie (...) nie przyjeżdża - on zajeżdża z piskiem opon wielkim terenowym wozem z wymalowanym logo "Rutkowski Patrol" (...). A potem jest zawsze tak samo: hałas, wrzask i krzyk: "Gleba!". Gleba, na którą rzucane jest wszystko, co się rusza i nie ucieka na drzewo. Stój, padnij, leżeć! Wtedy dopiero wychodzi on, wybawiciel, z miejsca opanowuje sytuację i - niczym z modlitwy św. Franciszka - "wprowadza pokój tam, gdzie panował chaos".

"Dyzma polskiej detektywistyki", "Nieetyczny, ale zagrał skutecznie" - politycy o Rutkowskim >>>

Publicysta zaznacza, że taki szeryf jest poszukiwany zawsze i wszędzie, najbardziej zaś w "czasach transformacji". W Polsce zaś - zdaniem komentatora - taką funkcję mieli pełnić już Stan Tymiński, Andrzej Lepper i Janusz Palikot. Mazurek pyta jednak: czy jest ktoś, kto do tej roli nadaje się lepiej od Rutkowskiego?

Rutkowski z potencjałem politycznym?

Autor "Rzeczpospolitej" spekuluje: "Jak taki Rutkowski pójdzie do rządu, to się tam wreszcie kraść oduczą, bo się będą bali. Dlaczego wszyscy politycy już go krytykują i policją straszą, że niby wymuszał? Bo się go boją". Podkreśla jednak, że to cytaty z forów internetowych. "A te na wszystkie wzmianki o Krzysztofie Rutkowskim reagują gwałtownie i każda wiadomość o nim jest hitem dnia" - uważa Mazurek.

Rutkowski? "Tak mówi laik, który nie zna się..." >>>

Publicysta podkreśla, że pytanie o rolę Rutkowskiego w polityce jest jak najbardziej na miejscu - w końcu raz już był posłem. "Nie polubiliście go państwo jeszcze? To się pośpieszcie, to może być wasz premier!". Tylko jaki mógłby mieć program polityczny? "Wolne żarty" - pisze Mazurek. I dodaje, że samozwańczy detektyw weźmie program "pierwszy z brzegu" i zostanie "konserwatywno-liberalnym socjalistą".

"Strach się bać"

Mazurek uspokaja: na razie nic nie wskazuje na to, żeby Rutkowski był zainteresowany polityką. Nie wiadomo też, czy gdyby się w niej dzisiaj znalazł, to czy odniósłby sukces. "Wiadomo jedno - tęsknota za bezkompromisowym szeryfem jest w Polakach silna. I prędzej czy później ktoś ją zaspokoi. A wtedy strach się bać" - podsumowuje publicysta.

Najbardziej opiniotwórczym medium 2011 jest... [RANKING] >>

DOSTĘP PREMIUM