Mężczyzna znaleziony w Tatrach. "To chyba on mieszkał z matką w Makowisku"

- Jeżeli to ten człowiek, to on mieszkał z matką w Makowisku. Wiele lat temu wyjechał za granicę, potem wrócił i czasem przyjeżdżał do matki - opowiada mieszkanka tej podkarpackiej miejscowości w gminie Jarosław w rozmowie z portalem Gazeta.pl. Dodaje, że mężczyzna znaleziony w Tatrach bardzo przypomina tego mieszkańca Makowiska, jednak nie może potwierdzić, że to na pewno on.

- Nie jestem w stanie potwierdzić tego na sto procent, ale ze zdjęcia wszystko na to wskazuje. Jeżeli to ten mężczyzna, to on mieszkał z matką w Makowisku. Wyjechał za granicę już kilkanaście lat temu. Był chyba podróżnikiem. Wrócił pięć lat temu i odwiedzał matkę. Ale nie pojawiał się tu zbyt często - opowiada pani Małgorzata, mieszkanka Makowiska i pracowniczka urzędu w Jarosławiu.

"Stoi tu jego dom rodzinny"

Pani Małgorzata opowiada, że matka tego człowieka zmarła w 2011 roku i że od tej pory mężczyzna już więcej nie przyjeżdżał do miasta. - Nic o tym nie wiem, żeby miał tu jeszcze jakąś rodzinę, chyba że bardzo daleką, ale nadal stoi tu jego dom rodzinny - mówi. Zastrzega jednak, że ponieważ ostatni raz widziała go kilka lat temu, nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, że mężczyzna znaleziony przez ratowników w Tatrach to na pewno mieszkaniec tej podkarpackiej miejscowości.

Znaleziony przez ratowników

Mężczyzna został znaleziony w piątek na Polanie pod Kopieńcem. Podczas rutynowego patrolu Jan Polak, pracownik Tatrzańskiego Parku Narodowego, zauważył ślady butów w rzadko odwiedzanej przez turystów części Tatr. Idąc tym tropem, dotarł do pasterskiego szałasu, w którym znajdował się skrajnie wychłodzony i wygłodzony mężczyzna. - Był ubrany nieodpowiednio do panującej w górach pogody: w polarowe spodnie, kurtkę, a poza tym poowijany był w kołdry, szmaty, które gdzieś znalazł - powiedział pracownik TPN.

Nie wiadomo, jak długo mężczyzna znajdował się w górach. - Nie było z nim kontaktu, na wszystkie pytania odpowiadał "nie wiem", "nie pamiętam". Natychmiast został wezwany helikopter TOPR, który przetransportował go do szpitala - dodał Polak. Znaleziony mężczyzna ma 30-35 lat, ok. 189 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma rude włosy, jasnoniebieskie oczy, nos średni, uszy przyległe. Obecnie przebywa w szpitalu, gdzie trafił z poważnymi obrażeniami stóp. Na szczęście jego stan się poprawia i nie będzie konieczna amputacja kończyn.

Mężczyzna znaleziony w Tatrach. Nie wiadomo kim jest, nic nie mówi >>

 

Zaginął Filip Dymkowski ps. "Batman". Pomóż go odnaleźć [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM