Bezrobocie w Polsce? "Gdybyśmy byli bardziej mobilni..."

- W Polsce mamy centra rozwoju, w których bezrobocie jest niskie, 3-4 proc., i takie obszary, gdzie jest ono bardzo wysokie, powyżej 30 proc. I tu rodzi się pytanie: czemu nie chcemy wyjechać za pracą do Warszawy, Poznania czy Wrocławia? - mówił w "Komentarzach" TOK FM dr Maciej Bukowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych, wykładowca SGH.

- Polska, jeżeli chodzi o bezrobocie, na tle europejskim nie wypada tak źle. W zdecydowanej większości krajów Europy jest większe niż u nas - stwierdził dr Bukowski. Podkreślił to na wstępie rozmowy o polskim bezrobociu. Według "Gazety Wyborczej" w niektórych regionach kraju prawie 60 proc. bezrobotnych to osoby, które nie ukończyły 34 lat.

- Ale zupełnie odrębną kwestią jest to, gdzie praca jest, a gdzie jej nie ma - komentował w TOK FM prezes Instytutu Badań Strukturalnych. - I to nie jest równo rozłożone w kraju. Mamy i centra rozwoju, w których bezrobocie jest niskie - 3-4 proc., i takie obszary, gdzie jest ono bardzo wysokie, powyżej 30 proc. I tu powstaje pytanie: czemu jesteśmy mobilni w skali europejskiej i wyjeżdżamy np. do Irlandii czy Wielkiej Brytanii, a nie chcemy wyjechać za pracą do Warszawy, Poznania czy Wrocławia?

"Gdybyśmy byli bardziej mobilni..."

- Za pracą wyjeżdżają oczywiście przede wszystkim ludzie młodzi, później mobilność spada - kontynuował dr Bukowski. - Gdybyśmy jednak byli bardziej mobilni, to ten nasz rynek pracy funkcjonowałby lepiej i mielibyśmy niższą stopę bezrobocia.

Wykładowca Szkoły Głównej Handlowej podkreślił, że mówiąc z kolei o bezrobociu wśród ludzi młodych, trzeba pamiętać o jednym: - Na całym świecie bezrobocie wśród ludzi młodych jest mniej więcej 2,5 raza wyższe niż bezrobocie ogółem. Nie ma specyficznego problemu bezrobocia ludzi młodych. Jest za to pytanie: czy nie moglibyśmy mieć ogólnego poziomu bezrobocia w wysokości nie 10 proc., lecz 5 proc.?

"Nie jesteśmy pionierami"

Dr Bukowski skomentował też plany rządu dotyczące podwyższenia wieku emerytalnego i ewentualne przywileje dla niektórych grup. - Nie jesteśmy pionierami na świecie. Wszyscy, którzy zrobili to przed nami, dobrze na tym wyszli, obawy są więc przesadzone. Natomiast w sensie polityki publicznej programy osłonowe, przynajmniej początkowo, mogą być wartościowe - trochę uspokoją społeczeństwo, ale trzeba to rozsądnie zrobić.

Wstrząsający raport. W Indiach dziennie z niedożywienia umierają 3 tys. dzieci >>

DOSTĘP PREMIUM