Przeniesione śledztwo. Czy ktoś chce uciszyć postępowanie ws. więzień CIA?

Dokąd zmierza śledztwo w sprawie więzień CIA w Polsce? - Opinia publiczna powinna dostać jasny komunikat, dlaczego odebrano je prokuratorom tuż po postawieniu przez nich zarzutów b. szefowi Agencji Wywiadu - mówi "Gazecie Wyborczej" prokurator Kazimierz Olejnik. Ale są też głosy, że przeniesienie śledztwa może pomóc w wyjaśnieniu sprawy.

Według prokuratury Zbigniew Siemiątkowski, szef Agencji Wywiadu w latach 2002-04, miał współorganizować w Starych Kiejkutach tajny ośrodek, w którym amerykańska CIA przetrzymywała swoich jeńców, poddając ich torturom. 10 stycznia 2012 r. warszawscy prokuratorzy informują go, że jest podejrzanym w jednej z najcięższych kategorii w polskim kodeksie karnym: "przestępstwo przeciwko pokojowi, ludzkości oraz przestępstwa wojenne". Były szef AW żąda przedstawienia zarzutów na piśmie. Gdy Siemiątkowski stawia się w prokuraturze ponownie, okazuje się, że Warszawa nie prowadzi już śledztwa, bo zostało przeniesione do Krakowa. Dlaczego?

Rozmówcy "Gazety" wskazują, że odebranie sprawy jest niepokojące. - Taki ruch, i to w chwili postawienia zarzutów, wykonuje się, gdy przełożonym nie odpowiada kierunek, w jakim poszło śledztwo - ocenia Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy w latach 2004-06. Przypomina, że przepisy pozwalają np. na cofnięcie zarzutów jeszcze na etapie śledztwa: - Sprawę skierowano do Krakowa, skąd pochodzi zarówno prokurator generalny Andrzej Seremet, jak i jego zastępca Marek Jamrogowicz. Dla mnie oznacza to, że chcą, by sprawę robili ich ludzie i by była nad nią lepsza kontrola.

Ale przeniesienie sprawy do Krakowa nie oznacza jej ukręcenia - taką wersję przekazuje anonimowo "Gazecie Wyborczej" rozmówca z Prokuratury Generalnej. - Zostanie powołany zespół prokuratorów, postępowanie nabierze dynamizmu - przekonuje. W Krakowie postępowanie prowadzi prok. Katarzyna Płończyk. Mówi się o niej, że cieszy się zaufaniem Andrzeja Seremeta i jego zastępcy.

Więcej na ten temat w "Gazecie Wyborczej".

Turysta pokazał wideo z Korei Płn. "Kraj zmienia się szybciej niż stereotyp" >>

DOSTĘP PREMIUM