Seremet: Zeznania świadków ws. śmierci Madzi są sprzeczne. Prokuratura nie ma pewności

- Prokuratura nie ma dziś pewności, czy śmierć Magdy z Sosnowca nastąpiła w wyniku uderzenia główką o próg - powiedział prokurator generalny Andrzej Seremet w RMF FM. - Zeznania świadków są sprzeczne. Sprzeczności dotyczą śmierci dziecka i kwestii ukrycia zwłok - dodał.

Według Seremeta "materiał zgromadzony w tej sprawie wskazuje taki stopień komplikacji dowodów, że wymaga on dalszej pracy prokuratury". - Nie możemy wykluczyć żadnej z wersji. Wbrew temu, co mówią krytycy, prokuratura w tym postępowaniu nie prowadzi żadnej gry. Zazdroszczę niektórym politykom łatwości formułowania sądów w tej sprawie - powiedział prokurator generalny.

Zobacz wideo

Na pytanie, "czy rzeczywiście jest tak, że ktoś przed śmiercią dziecka sprawdzał ceny trumien czy kwestie odszkodowań ZUS-owskich za śmierć dziecka", Seremet odpowiedział: "tego nie mogę ujawnić. Nie mam na to pozwolenia prokuratora prowadzącego postępowanie".

Prokuratura: Madzia mogła zostać zamordowana

Katowicka prokuratura nie wyklucza , że półroczna Madzia z Sosnowca mogła zostać zamordowana, a jej matce ktoś pomógł ukryć zwłoki dziecka. - Taką wersję uważamy za prawdopodobną - mówi prokurator Marta Zawada-Dybek.

Prokurator Zawada-Dybek ujawniła przed tygodniem, że śledczy przeanalizowali zapis z kilku kamer monitoringu miejskiego oraz logowania telefonów kilku członków rodziny Madzi. Wszystko po to, aby zweryfikować wyjaśnienia Katarzyny W., matki dziewczynki, która stwierdziła, iż córka wypadła jej z rąk i uderzyła o ziemię. Kobieta stwierdziła, że ze strachu ukryła ciało i zgłosiła porwanie.

Prokuratura ujawniła, że po wykonaniu tych czynności bierze pod uwagę, iż dziewczynka mogła zostać zamordowana, a ktoś pomógł Katarzynie W. ukryć ciało córki.

Szczuka atakuje Rutkowskiego: Jest pan reżyserem teatru z trupem dziecka >>

DOSTĘP PREMIUM