Jesteś śpiący, nie możesz pracować. Radzimy, jak sobie poradzić z przesileniem wiosennym

Kłopoty z koncentracją, senność, zmęczenie... To może być przesilenie wiosenne. Jak sobie z nim poradzić? Ameryki nie odkrywamy: trzeba zrezygnować z tłustego jedzenia, zacząć się ruszać i kłaść się o jednej porze

Nie tyle zmiana czasu, co zmiana pory roku z zimy na wiosnę powoduje, że wielu z nas ma kłopoty z koncentracją i samopoczuciem. Zamykają się nam oczy i nic nam się nie chce. Wszystkiemu winne przesilenie wiosenne. Ale to, w jakim stanie i jak przejdziemy te zmiany, zależy tylko od nas. - Po pierwsze, odrzućmy tłuste, ciężkie jedzenie i zacznijmy się ruszać - radzi fizjolog prof. Daria Pracka.

Dla umysłowych: witaminy z początku alfabetu

- Niedobory makro- i mikroelementów mogą mieć niekorzystny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, zwłaszcza jeśli chodzi o układ nerwowy - mówi prof. Pracka. - Powinniśmy jeść więcej warzyw, owoców, mniej mięsa i tłuszczów zwierzęcych. Im bardziej jesteśmy aktywni umysłowo, tym więcej powinniśmy jeść produktów z dużą ilością wit. A, B, C i D.

Maszeruj, rozbudź się

Nasz organizm nie lubi zimowego lenistwa. - Mniejszy ruch zimą powoduje zaburzenia krążenia, także mózgowego, a więc spadek nastroju i zmniejszenie odporności - tłumaczy fizjolog. - Bez względu na pogodę wybierzmy się gdzieś w teren, bo żwawy spacer na świeżym powietrzu, jeśli robimy to często, pozwoli nam zminimalizować niedogodności czasowe, te związane z przejściem pór roku - dodaje.

Do łóżka z zegarkiem w ręku

Przesilenie wiosenne to nie wymówka dla śpiochów, którzy wykorzystują każdą okazję, żeby uciąć sobie drzemkę. Ważne jest, byśmy szli spać regularnie, o podobnej porze (plus minus pół godziny). - Nasz mózg uczy się naszych zachowań i dzięki temu architektura snu jest na tyle wyprofilowana, że budzimy się często przed budzikiem, po przebudzeniu czujemy się wyspani, a to z kolei ma świetny wpływ na jakość naszego życia, na jakość naszej aktywności w ciągu czuwania, czyli całego dnia - tłumaczy prof. Pracka.

Zasypianie przy thrillerze? Zapomnij

Ekspertka radzi, żeby dwie godziny przed snem wyłączyć telewizję, a jeśli lubimy zasypiać przy filmie, niech nie będzie to horror. - Wyłączmy komputer, bo wiele informacji przepływa przez nasz mózg, których zupełnie sobie nie uświadamiamy, także telefon, bo przecież nie mam pewności, że nie zadzwoni ktoś z jakimś problemem i ja po odłożeniu słuchawki, zamiast spać, będę myśleć i nie zasnę. Zmorą jest aktywność do późnych godzin nocnych, uczenie się po nocach, praca przed komputerem. Trzeba mieć duże poczucie własnej wartości, żeby wiedzieć, jak bardzo duży wpływ mamy na jakość naszego życia - dodaje prof. Pracka w rozmowie z TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM