Kibole odpowiedzą za rasistowskie okrzyki. "Przełom. Śledczy zmieniają swoje myślenie"

18 kiboli stanie przed sądem za rasistowskie okrzyki na meczu Legia - Widzew rozegranym przed rokiem przy ul. Łazienkowskiej - podaje "Gazeta Wyborcza". Zarzut: nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych. To zmiana, dotąd śledczy nie widzieli problemu - mówi prawnik strony pokrzywdzonej.

"Gazeta" przypomina sprawę: "29 kwietnia 2011 r. kibole z warszawskiej" żylety "wyli:" Hamas, Hamas, Juden auf den gas ". Piotr L. - gniazdowy, który organizuje doping na" żylecie ", gdzie głównie gromadzą się fanatycy Legii, jest świadkiem w sprawie. Zeznał, że nie zauważył, kto zaintonował te okrzyki".

Policja dostała jednak monitoring, a od klubu zdjęcia kart kibica. Ich porównanie oraz opinią biegłego antropologa pozwoliło na wytypowanie kilkudziesięciu osób. 18 zostało zidentyfikowanych i oskarżonych. Dochodzenie zakończyło się kilka dni temu, wczoraj o jego wynikach poinformował nas rzecznik stołecznej prokuratury Dariusz Ślepokura.

- Być może w świadomości prokuratorów nastąpił przełom. Bo to sygnał, że prokuratura dostrzegła problem. Dotychczas robiła wszystko, żeby w podobnych przypadkach nie oskarżać - mówi "Gazecie" mec. Jakub Jacyna, pełnomocnik pokrzywdzonego w tej sprawie, czyli Towarzystwa Społeczno- Kulturalnego Żydów w Polsce.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Rutkowski skazany na 2,5 roku więzienia. Wyrok w sprawie mafii paliwowej >>

DOSTĘP PREMIUM