Poranek 10 kwietnia 2010. Stacje telewizyjne przerywają program [WIDEO]

10 kwietnia 2010 r., jest sobotni poranek. Polacy budzą się nie mając pojęcia, że lada moment dotrze do nich tragiczna wiadomość. Stacje telewizyjne kilka-kilkanaście minut po godz. 9 przerywają programy, by nadać informację o katastrofie samolotu z prezydentem na pokładzie.

Informację o katastrofie jako pierwszy podał o godz. 9.06 Wiktor Bater z Polsat News, który był w tym czasie w Smoleńsku. Polsat zdążył połączyć się z Baterem pod koniec trwającego właśnie serwisu informacyjnego.

Zobacz wideo

Chwilę później pilna depeszę o katastrofie nadała Agencja Reutera, a tuż po niej wiadomość potwierdziła Polska Agencja Prasowa i - u rzecznika MSZ Piotra Paszkowskiego - portal Gazeta.pl. Zaraz potem wiadomość podały stacje telewizyjne.

10 kwietnia 2010 minuta po minucie - czytaj rekonstrukcję wydarzeń >>>

- Dostałem przed chwilą informację, złą informację, jeśli tak mogę powiedzieć, ze Smoleńska. Prezydencki samolot rozbił się - mówi dziennikarz TVP Info Sławomir Siezieniewski. Obok czerwonego paska na dole, na którym już pojawiła się informacja: "Samolot prezydencki rozbił się", widnieje jeszcze okolicznościowa grafika związana z obchodami 70-lecia zbrodni katyńskiej.

 

W studiu TVN24 zaraz po bloku reklamowym (2 min 55 s filmu) pojawia się napis "Z ostatniej chwili". Gościem Jarosława Kuźniara jest Wojciech Olejniczak. Na żółtym pasku pojawia się jeszcze napis "Samolot z prezydentem miał problemy z lądowaniem w Smoleńsku". Początkowo Kuźniar błędnie identyfikuje samolot jako Jak-40. Chwilę później Kuźniar wymienia pierwsze nazwiska z listy pasażerów Tupolewa. Bardzo emocjonalnie reaguje Wojciech Olejniczak:

 

Zobacz kompilację filmów z informacjami z 10 kwietnia 2010 r., m.in. z telewizji Polsat News i TVN24:

 

Lech i Maria Kaczyńscy: wspomnienie na fotografiach >>

DOSTĘP PREMIUM