Seremet: Powtarzam, nie ma żadnych dowodów na zamach. Skrzynki są dokładnie zbadane

Prokurator generalny Andrzej Seremet przyznał, że umycie wraku prezydenckiego tupolewa bardzo go zaskoczyło. - Podejrzewam, że podejmowano te działania z dobrą wolą - mówił w TOK FM. Zapowiedział w TOK FM, że dziś NPW zwróci się do Rosjan o wyjaśnienie sprawy. Prokurator Seremet podkreślał, że nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie tezy, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

"Odświeżony" wrak zobaczyliśmy w drugą rocznicę katastrofy smoleńskiej. - Zaskoczył mnie wygląd wraku, bardzo odświeżonych fragmentów, które pokazano w telewizji - mówił prokurator generalny Andrzej Seremet w "Poranku Radia TOK FM". Nie dopatruje się w działaniu Rosjan złych intencji. Ale mimo wszystko sprawą zainteresowali się polscy śledczy. - Jeszcze dziś Naczelna Prokuratura Wojskowa zwróci się do rosyjskiego Komitetu Śledczego o wyjaśnienie przyczyn tych zabiegów - zapowiedział.

Ale prokurator Seremet od razu też dodał, że umycie wraku samolotu nie powinno mieć wpływu na przebieg śledztwa na temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. A takie obawy zgłosił m.in. poseł SLD Ryszard Kalisz. - Nawet skrawek kurzu czy błota może być poszlaką - stwierdził w środę polityk w wywiadzie telewizyjnym.

Według prokuratora generalnego nie ma zagrożenia, że zniszczono dowody. - Przypomnę, że jesienią ubiegłego roku grupa polskich biegłych, osób z autorytetem, którzy od lat zajmują się badaniem katastrof lotniczych, zbadała wrak. Oni wiedzieli, po co jadą i jakich metod użyć.

Polscy eksperci odczytali zapisy z czarnych skrzynek. Nie zidentyfikowano głosu gen. Błasika

Takie badania przeprowadzono i obecnie biegli nie zgłosili potrzeby dalszych badań - podkreślał Andrzej Seremet.

Dodał też, że na bieg śledztwa nie ma wpływu brak w Polsce oryginałów czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa.

- Przypomnę, że biegli z Krakowa dokonali całkowitego przebadania czarnych skrzynek. Gdyby znajdowały się one w Polsce, tak samo nikt by do nich nie zaglądał. Bo badania, które były potrzebne, zostały wykonane - powiedział prokurator generalny.

Nie ma dowodów na zamach

Politycy Prawa i Sprawiedliwości, z prezesem Kaczyńskim na czele, powtarzają uparcie, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był zamach.

- Tak jak rok temu dziś powtarzam: nie znaleziono żadnych dowodów potwierdzających wersję zamachu. Jeżeli pojawiłaby się jakaś informacja czy dowód, które wskazywałyby na to, że doszło do zamachu, oczywiście będzie to przedmiotem badań. Ale dotąd najmniejszy dowód nie pojawił się - powtarzał Andrzej Seremet.

Brudziński: Dwa wybuchy w Tu-154? Tak, wierzę w to. A Tusk stanie przed sądem

Prokurator generalny przyznał, że zarzuty dotyczące śledztwa osobiście go dotykają. - Ale przede wszystkim prokuratorów prowadzących to śledztwo. Wiem, ile wysiłku wkładają oni w pracę - mówił gość "Poranka Radia TOK FM".

I odpowiedział wszystkim, którzy uważają, że "Polska oddała Rosji" śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. - Celowo sprawdziłem, jak wygląda badanie przyczyn wypadku belgijskiego autokaru w Szwajcarii. To śledztwo prowadzą prokuratorzy szwajcarscy. Takie są zasady suwerenności terytorialnej państwa. Nie ma czegoś takiego jak oddawanie śledztwa. A tę tezę wypowiadają osoby, które uchodzą za uznane autorytety prawnicze - stwierdził Seremet.

Ile będziemy czekać na opinie biegłych w sprawie przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku? - Wstępna próba określenia perspektywy czasowej została wskazana na rok. Jest to termin niepewny i szacunkowy - podkreślał prokurator generalny.

Wpływ na poznanie końcowych efektów śledztwa będzie miało m.in. tempo wysyłania przez Rosjan potrzebnych dokumentów. Między innymi na temat lotniska w Smoleńsku oraz obowiązków pracujących tam kontrolerów. - Mam obietnicę, że na przełomie kwietnia i maja rosyjski Komitet Śledczy przygotuje do ekspedycji materiały, w których powinny się znajdować te dokumenty. Ale oczywiście to wszystko trwa za długo - przyznał Andrzej Seremet.

"Jesteśmy tu już 2 lata, ponieważ..." - "obrońcy krzyża" dla Gazeta.pl [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM