"Powiedzieli właśnie, że nie ma dla mnie leku". Chorzy na raka muszą przerwać chemioterapię

Część pacjentów walcząca z nowotworami nagle została zmuszona przerwać leczenie. Producent leków niezbędnych do chemioterapii uznał, że sprzedaż w Polsce jest nieopłacalna, i się z niej wycofał. Sytuacja robi się coraz gorsza: zapasy kolejnych szpitali wyczerpują się w zastraszającym tempie, a Ministerstwo Zdrowia nie było na to przygotowane.
Zobacz wideo

W ciągu ostatnich kilku dni w polskich szpitalach praktycznie wyczerpały się zapasy dwóch leków niezbędnych do leczenia nowotworów. Tzw. cytostatyki są podstawą chemioterapii m.in. nowotworów zarodkowych jądra, jajnika, płuca, chłoniaków i białaczek. Jak podaje "Forum-Onkologiczne" , leki te to jedyne zarejestrowane w Polsce preparaty cytostatyków. Leków innych producentów nie można na razie sprowadzać.

"Jestem zawieszona, nie wiem, co robić"

Dramatyczną sytuację na polskich oddziałach onkologicznych opisały wczorajsze "Fakty" TVN . Walczący z nowotworami w całym kraju coraz częściej odsyłani są przez szpitale z kwitkiem.

- Nazywam się Ewa Jagiełło i zaczynam chemioterapię. I dowiedziałam się przed sekundą, że nie ma dla mnie leku. W tej sytuacji jestem zawieszona i nie bardzo wiem, co mam robić. Jestem po operacji raka piersi - mówiła w materiale "Faktów" jedna z pacjentek Kliniki Onkologii w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Podobnie wypowiadały się inne osoby, niektóre z trudem powstrzymywały łzy.

"Niezbędne zapasy mamy do poniedziałku"

- Rozmawiałem z zarządem szpitala, że - owszem - apteka zgromadziła niezbędne zapasy, ale mamy je tylko i wyłącznie do poniedziałku. Ale od poniedziałku bardzo wielu pacjentom nie będziemy mogli prowadzić leczenia - powiedział TVN prof. Cezary Szczylik z WIM.

Tymczasem resort zdrowia, w którym za politykę lekową od lutego odpowiada wiceminister Jakub Szulc, "nie ma informacji ze szpitali o brakach w lekach, o sytuacji, że pacjentom odmawiane jest leczenie". I nic na razie nie może zrobić.

Zobacz wideo

"Etyka zderza się z ekonomią"

Według ekspertki Instytutu Praw Pacjenta Doroty Karkowskiej - którą cytuje "Puls Medycyny" - obecna sytuacja w służbie zdrowia jest "paradoksalna". - Z jednej strony państwo nakłada na lekarza obowiązek ratowania ludzi zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, a z drugiej nie daje na to ratowanie wystarczających pieniędzy. Etyka zderza się z ekonomią - skwitowała.

Cytostatyki sprowadzane są więc obecnie na zasadzie importu docelowego. Procedury są jednak bardzo długotrwałe, a resort zdrowia nie był przygotowany na to, że duży producent leku może nagle wycofać się ze sprzedaży w Polsce. - Te trudności miały się skończyć z końcem kwietnia. Niestety, otrzymaliśmy informację, że ta sytuacja się wydłuży - przyznał wiceminister zdrowia Jakub Szulc.

Min. zdrowia: staramy się zapewnić dostępność leków

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc podkreślił na konferencji prasowej, że informacja TVN o tym, że firma wycofuje lek z rynku ze względu na to, że jego sprzedaż się nie opłaca, jest nieprawdziwa. - Nie sądziłem, że reprezentant ministerstwa zdrowia będzie musiał przed mediami bronić dobrego imienia firmy farmaceutycznej - powiedział. Dodał, że firma poinformowała ministerstwo, że "faktycznie ma problemy z zapewnieniem dostępności części leków cytostatycznych". - Ale nie jest to spowodowane czynnikami ekonomicznymi, a technologicznymi, w szczególności zatrzymaniem linii produkcyjnej fabryki w Austrii, która czasowo wstrzymała produkcję leków.

- Ale nie ma ani jednego zdania o wycofywaniu leku z rynku ani o tym, że się nie opłaca jego sprzedaż. Ta informacja jest po prostu nieprawdziwa - mówił min. Szulc. Podkreślił, że ministerstwo "dokłada wszelkich starań do tego, żeby dostępność leków była w Polsce zapewniona, a zgody na sprowadzanie leków w imporcie docelowym są wydawane na bieżąco". Na dowód przedstawił listę zgód wydanych od stycznia 2012 r. i podkreślił, że zaraz po otrzymaniu w połowie marca informacji od firmy farmaceutycznej, że przestój w dostawach przedłuży się, ministerstwo zdrowia spotkało się z przedstawicielami czterech firm farmaceutycznych, na którym podkreślono potrzebę zwiększenia ilości leków cytostatycznych na rynku polskim. - Otrzymaliśmy zapewnienie, że dołożą wszelkich starań, żeby to zapewnić - dodał minister.

Praca do 67. roku życia? Sprawdź, kiedy przejdziesz na emeryturę [TABELA]>>

DOSTĘP PREMIUM