Przełom ws. śmierci gen. Papały? "Ostrożnie, to może być kolejny element gry prokuratury"

- Jestem zszokowany informacjami, że to "Patyk" mógł strzelać do gen. Papały. On kradł samochody, ale nie popełniał przestępstw z użyciem broni. Byłbym ostrożny z mówieniem o przełomie w śledztwie. Być może to element gry prokuratury, bo sprawa wymyka się im z rąk - komentował w TOK FM Marcin Pietraszewski z katowickiej redakcji "GW".

Pietraszewski przypomniał, że warszawski sąd uchylił areszt "Słowikowi" i Ryszardowi Boguckiemu, oskarżonym o nakłanianie do zabójstwa gen. Papały. - Taka decyzja może wskazywać, że sąd skłania się do ich uniewinnienia. Być może więc zatrzymanie "Patyka" jest takim rozpaczliwym rzutem na taśmę, żeby pokazać, że prokuratura coś ma. A być może faktycznie dowody wskazują na to, że strzelał Igor Ł. Poczekajmy na informacje prokuratury - mówił dziennikarz.

Igor Ł. pseudonim "Patyk" jest jedną z czterech osób zatrzymanych w sprawie zabójstwa byłego komendanta głównego policji. Prokuratura w Łodzi postawiła dziś zarzut zabójstwa gen. Papały dwóm osobom. Obaj mężczyźni mieli w 1998 roku 18-20 lat.

Jak poinformowali śledczy, były komendant główny policji zginął w efekcie napadu rabunkowego.

Jak podkreśla Marcin Pietraszewski, nie ma wątpliwości, że 25 czerwca 1998 roku Igor Ł. był na miejscu zabójstwa gen. Papały. - On zna bardzo dużo szczegółów na temat tego zabójstwa. Ale jestem zaszokowany informacją, że to "Patyk" mógł strzelać. Z tego co wiem, on się bawił w kradzieże samochodów i nigdy nie popełniał przestępstw z użyciem broni. Policjanci mówili, że nie było samochodu, którym nie byłby w stanie w półtorej minuty odjechać z parkingu. Ale może dowody są tak mocne, że pozwolą na postawienie zarzutu zabójstwa. Poczekajmy na to, co prokuratura ma na "Patyka" - mówił gość programu "Nisza".

"Wyjął asa z rękawa"

Przed laty Igor Ł. poszedł na współpracę z katowicką policją. - Najpierw sypał kolegów złodziei samochodów z Warszawy. Potem zaczął zeznawać, że mafia pruszkowska korumpowała policję. A kiedy otrzymał status świadka koronnego, wyjął asa z rękawa - zeznał, że był na miejscu zabójstwa gen. Marka Papały i widział, kto strzelał. To spowodowało, że stał się najbardziej strzeżonym człowiekiem w kraju - przypomniał Marcin Pietraszewski.

- Najgorsze, że w aktach sprawy zabójstwa gen. Papały znajduje się notatka sporządzona przez oficera policji, który wnosi o to, żeby "Patyka" nie okazywać innym świadkom i nie prowadzić wobec niego żadnych czynności procesowych. Widać więc, że w jakiś dziwny sposób był chroniony w momencie weryfikacji jego zeznań - przypomniał Marcin Pietraszewski.

To właśnie zeznania "Patyka" doprowadziły m.in. do zatrzymania Ryszarda Boguckiego, który razem z Andrzejem Z. "Słowikiem" został oskarżony o podżeganie do zabójstwa gen. Papały.

Po raz pierwszy informacja, że to Igor Ł. strzelał do byłego szefa KGP, pojawiła się w 2010 roku.

DOSTĘP PREMIUM