Koncerny farmaceutyczne oskarżają Polskę o kradzież intelektualną. Za tańsze zamienniki

Amerykańskie koncerny farmaceutyczne naciskają na swój rząd, aby umieścił Polskę na liście państw złodziei własności intelektualnej Priority Watch List. Wszystko z powodu ustawy refundacyjnej, która według firm dopuszcza tańsze zamienniki drogich leków objętych patentami - pisze dzisiejszy ?Dziennik Gazeta Prawna?

Apel do amerykańskiego Departamentu Handlu wystosowały największe firmy zrzeszone w organizacji PhRMA. Firmy niezadowolone są z aktualnego kształtu ustawy refundacyjnej.

"- Wszystko wskazuje na to, że na liście pojawimy się znowu, bo żadne zmiany w regulacji ustawy leków refundowanych nie są planowane. - Koncerny mają gigantyczną siłę przebicia. Myślę, że postawią na swoim i na przyszłorocznej Priority List Watch znów się pojawimy, bo żadnych rewolucyjnych zmian w polityce refundacyjnej nie będzie" - mówi anonimowo jeden z urzędników Ministerstwa Zdrowia dla "DGP".

Polska była już na liście i została z niej skreślona w 2010 roku. Wtedy zarzuty dotyczyły piractwa komputerowego. Aktualnie znajdują się na niej 33 państwa, w tym m.in. Wietnam, Chiny oraz Kanada.

Za tańsze zamienniki, utrudniony dostęp do lekarzy i dyskryminujący system

Wobec Polski w apelu wysuwane są trzy zarzuty. Pierwszy dotyczy prawa własności intelektualnej, przez co w sprzedaży dostępne są zamienniki drogich leków chronionych patentem, tzw. leki generyczne. Drugi zarzut to nieprzejrzysta polityka ustalania cen za leki refundowane oraz dyskryminujący system. "W rezultacie Polska jest daleko za pozostałymi 26 państwami Unii we wprowadzaniu innowacyjnych leków" - cytuje koncerny "Dziennik Gazeta Prawna". Ostatni zarzut to utrudniony dostęp przedstawicieli amerykańskich firm do lekarzy. To konsekwencja regulacji prawnej, której celem było ograniczenie przypadków wypisywania konkretnych leków w zamian za prezenty.

Czytaj cały artykuł w dzisiejszym "Dziennik Gazeta Prawna"

Grand Press Photo [ZOBACZ NAJLEPSZE ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM