"Brunatna fala to już nie są incydenty. To polska codzienność. Dlaczego władza milczy?"

"Ultraprawicowe podziemie rośnie z roku na rok. Wspierają je fasadowe, legalne organizacje. Ataków jest coraz więcej i są coraz lepiej zorganizowane. A władza w najlepszym razie przysyła policjantów" - pisze w "Gazecie Wyborczej" Jacek Żakowski i wzywa posłów oraz innych przedstawicieli władz, by zareagowali.

Żakowski swój komentarz w "Gazecie" zaczyna od przypomnienia sobotnich wydarzeń w Krakowie , gdzie po Marszu Równości bandyci zaatakowali squat na Celnej. Żakowski podkreśla, że przypadków przemocy ze strony prawicowych chuliganów jest coraz więcej i wylicza te z ostatniego półrocza: atak na squat w Poznaniu i na gejowski klub w Katowicach, napady na przechodniów w Białymstoku, najścia na kluby "Krytyki Politycznej" w Bytomiu i Gdańsku... "W Polsce zawsze takie grupy były. Ale teraz przestały być marginesem i przy cichym przyzwoleniu władz stały się realnym zagrożeniem dla innych. To już nie są incydenty na pojedynczych osiedlach. To jest polska codzienność" - pisze dziennikarz.

Zarzuca władzy bezczynność: "Po ministrze Gowinie niczego dobrego się w tej sprawie nie spodziewam. Minister Cichocki nie jest homofobem ani narodowcem, lecz poza wysłaniem policji wiele zrobić nie może. Ale jest w rządzie minister właściwy do spraw młodzieży. Są komisje sejmowa i senacka odpowiedzialne za młodzież. Są takie organy w samorządach. I nic".

Według Żakowskiego niektórzy przedstawiciele władz i mediów kibicują narodowcom. "Ale to jest mniejszość. Dlaczego milczą wszyscy poza Rzecznikiem Praw Obywatelskich? Z beztroski? Z bezradności? Żeby się nie zlać w jeden nurt z lewactwem? - pyta. "Po politykach nie należy spodziewać się heroizmu. Ale trzeba ich skłonić, by brunatną falę potraktowali poważnie. Wystarczy jeden odważny poseł, który premiera lub 'właściwego' ministra zapyta: 'Co rząd zamierza uczynić?' Wtedy władza będzie musiała przynajmniej wyjaśnić, dlaczego nic nie czyni" - pisze Żakowski.

Cały komentarz w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

"Apokaliptyczna" wyspa na Malediwach: Śmieci, muchy, smród, rozpacz [WIDEO] >>>

DOSTĘP PREMIUM