Twitter kpi z wpadki na Euro 2012. "Feel like your own house", "Expensive friends"

"Feel like at home" - takie hasło promocyjne Polski na Euro właśnie zawisło na Dworcu Centralnym w Warszawie. Donald Tusk, używając tego hasła, zachęca na wideoblogu kibiców z innych krajów, by przyjechali do Polski. Problem w tym, że sformułowania "Feel like at home" nie można znaleźć w słownikach (jest jedynie idiom: "Feel at home"). - Hasło jest zrozumiałe, to najważniejsze - broni ministra sportu.

Prawdopodobny błąd opisał Sławomir Potapowicz na swoim blogu na Tokfm.pl. Tłumaczy: "Poczuj się jak w domu" powinno się tłumaczyć jako "Feel at home", a nie "Feel like at home". "Na stronie idioms.thefreedictionary.com sformułowanie Feel at home daje następującą odpowiedź: to feel as if one belongs; to feel as if one were in one's home; to feel accepted. I liked my dormitory room. I really felt at home there. We will do whatever we can to make you feel at home. Przy wprowadzeniu do wyszukiwarki słownika sformułowania Feel like at home uzyskujemy następującą odpowiedź: Phrase not found in the Dictionary and Encyclopedia" - zauważa. Podobnie jest w przypadku innych słowników - megaslownika.pl czy też dictionary.cambridge.org.

Potapowicz konstatuje: "No cóż, być może to nawet zabawne. Jednak zważywszy, że wydano na materiały promocyjne ponad milion złotych, są one sygnowane nazwiskiem samego premiera, który ze swadą ogłasza przed kamerami TV rozpoczęcie akcji i wypowiada słowa "Feel like at home", to więcej niż wstyd. To wiocha na całą Europę".

Cały wpis znajdziecie TUTAJ >>>

I zaczęło się na Twitterze...

Od niepoprawnego idiomu nie ustrzegł się sam premier - w ostatnim odcinku swojego wideobloga zaprosił kibiców, wypowiadając feralne "feel like at home".

Zobacz wideo

Błyskawicznie na to zareagowali użytkownicy Twittera. "Inne wersje? "Fill like on a house", "feel yourself how in home". Coś jeszcze?" - napisał Łukasz Warzecha, publicysta "Faktu". I doczekał się odpowiedzi: "Feel like your own house" ("Poczuj się jak własny dom") - odpowiedziała Aleksandra Rybińska.

Inni użytkownicy nie pozostali w tyle: "fill like in home" ("wypełnij jak w domu"), w kontekście spożycia - napisał Krzysztof Urbaś. "Smell yourself like in home" ("Powąchaj się jak w domu") - dodał Michał Zagrb. Natalia Radulska z kolei zauważyła: "Mogło być gorzej. Mogło być Feel like IN home".

Michał Majewski zwrócił uwagę na inny aspekt tego hasła: "Poczuj się jak w domu" jest niecelne. "Poczuj, jak my na co dzień czujemy się w domu", byłoby bliżej prawdy" - stwierdził.

Magierowski: BREJIKIN!

Marek Magierowski z "Rzeczpospolitej" pobił wszystkich - opublikował prześmiewcze przemówienie powitalne premiera Tuska dla uczestników Euro 2012:

Euro spoko, a Anglik chory. Dogada się w aptece i szpitalu? Nie jest tak źle, jak się wydaje >>

Ministra Mucha: Hasło jest zrozumiałe

Do całej sprawy odniosła się ministra sportu Joanna Mucha. Zapewniła, że hasło było konsultowane z native speakerami i że jest zrozumiałe. - A to najważniejsze - podkreśliła. - Pomysł na to hasło wynika z tego, że kiedy jesteście państwo na stadionach angielskich, to ta strefa, która jest przeznaczona dla klubu, który gra u siebie jest nazywana "at home". To było nawiązanie do tego, żeby się czuli jak u siebie na stadionie. Jak u siebie po prostu. Jestem przekonana, że każdy kibic doskonale zrozumie to hasło - tłumaczyła.

Bójka w ukraińskim parlamencie - opozycja rzuciła się na rządzących [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM