Dlaczego kibole wyzywają się od pedałów? "Polska ma przechył konserwatywny" [DEBATA]

- Kibole różnych drużyn wyzywają się od pedałów. Dlaczego? Czy w polskim sporcie są geje czy lesbijki? Na pewno są, więc dlaczego się nie ujawniają? - pytał Piotr Pacewicz z "Gazety Wyborczej", rozpoczynając debatę na temat homofobii i seksizmu w sporcie.

Debatę zorganizowała m.in. Kampania Przeciw Homofobii oraz "Gazeta Wyborcza". Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania stwierdziła, że sport, ze względu na emocje, które wyzwala, musi być wolny od ksenofobii, rasizmu i seksizmu. - Trudno zrozumieć, dlaczego mistrzyni Polski w tenisie stołowym dostaje nagrodę o kilka tysięcy niższą od mistrza Polski. Trudno zrozumieć, dlaczego reklamy prezentują prawdziwego kibica jako mężczyznę - mówiła. Dodała, że "Mariola o kocim spojrzeniu" dostarcza co najwyżej piwo. Pełnomocniczka poinformowała także o przystąpieniu biura, któremu szefuje, do programu odpowiedzialności społecznej Respect Diversity prowadzonego przy UEFA.

"Śmiali się, że przyjdę średnio rozgarnięta, w dresach"

Iwona Guzowska, była kick bokserka, aktualnie posłanka, wspominała, że koledzy ze szkoły nie mogli znieść, że była od nich szybsza i sprawniejsza. Wspomniała także o plotkach sejmowych na swój temat i o tym, co mówią o niej koledzy, tym razem z sejmowych ław. - Kiedyś usłyszałam pytanie, czy wiem, że koledzy się ze mnie podśmiewali, kiedy miałam przyjść na poselskie zaprzysiężenie. Mówili, że przyjdę w dresach i będę ogólnie średnio rozgarnięta - opowiadała posłanka. Przyczyny dyskryminacji kobiet i homoseksualistów upatruje w kompleksach osób dyskryminujących. - Moim zdaniem im większe mamy kompleksy, tym bardziej nie lubimy innych ludzi - tłumaczy była kick bokserka.

Na ślubie holenderskiej dziennikarki i lesbijki Barbary Barend była połowa reprezentacji Holandii w piłce nożnej. Dziennikarka przyznaje, że musiała od początku walczyć, zarówno wtedy, gdy próbowała grać w piłkę wbrew przepisom (jako sześciolatce nie wolno jej było grać przeciwko chłopcom) jak i podczas kariery dziennikarskiej. - Dziś jestem jedyną dziennikarką z Holandii, która przyjedzie na Euro 2012 - mówiła Barend.

Suzie Andreis, działaczka LGBT (środowiska gejowski, lesbijskie, biseksualne i transseksulane - red) i zawodniczka polskiej kobiecej grupy piłkarskiej Chrząszczyki, stwierdziła, że o kobiecej piłce nożnej mówi się w Polsce bardzo mało, a sam temat jest niezbadany. Przedstawiła wyniki swoich badań, z których wynika, że kobieta grająca w piłkę nożną to najczęściej kobieta z wyższym wykształceniem, mieszkająca w dużym mieście, przed trzydziestką. - Prawie 90 proc. ankietowanych przeze mnie piłkarek gra w zespole nieformalnym. Czyli nie mają wsparcia instytucji, są zdane tylko na siebie - mówiła. Andreis dodała, że mecze organizują sobie same, bo inaczej nie miałaby jak grać.

"Szczęsny pedał, Legii się sprzedał"

Maciej Szczęsny, wybitny bramkarz i ojciec Wojciecha Szczęsnego - naszego reprezentacyjnego bramkarza, który wziął udział w panelu dyskusyjnym, apelował, aby nie czepiać się wszystkiego. - Często nie ma się na myśli niczego złego. Dobrze by było, gdybyśmy, zauważając negatywne zjawiska, chuligańskie czy bandyckie zachowania kiboli i czasem sportowców, umieli oddzielić ziarna od plew - przekonywał. Były bramkarz powiedział, że ojcem chrzestnym jego starszego syna jest zadeklarowany od 30 lat homoseksualista. - Mój syn spędzał z nimi wiele tygodni i jakoś nie przychodziło mi do głowy, że to jest dla niego szkodliwe - mówił Szczęsny. Opowiadał również o reakcjach kibiców po jego przejściu do Legii. Wywieszali transparenty "Szczęsny pedał, Legii się sprzedał". Według Szczęsnego gej nie ma szansy zaistnieć w środowisku piłkarskim, a jeśli komuś naprawdę zależy na piłce to niech lepiej trzyma język za zębami.

Kalisz: czemu nie ma tęczowości na ulicach?

Ryszard Kalisz z SLD porównał brak wyciągnięcia konsekwencji wobec blokujących Sejm, z brakiem reakcji państw na stadionowe incydenty. Przyczynę dyskryminacji i homofobii widzi w narodowej mentalności. - Mamy przechył konserwatyzmu - mówił Kalisz. Dodał, że jesteśmy na etapie dobijania się o szacunek dla wszystkich. Przywołał przykład Roberta Biedronia, również biorącego udział w debacie, który musi w Sejmie spotykać się z dyskryminującymi odzywkami. - Zanim się dostał do Sejmu, nie wiedział, że jest tak źle - mówił Kalisz.

Relacja z debaty minuta po minucie na wyborcza.pl

"Feel like at home"? Nauczyciel z British Council: to błąd. Ludzie będą się śmiać >>

DOSTĘP PREMIUM