"Nie ma co chować głowy w piasek - rasizm i ksenofobia są obecne na polskich stadionach"

- Udawanie, że w Polsce nie ma postaw antysemickich czy rasistowskich, czy też, że polski futbol jest wolny od uprzedzeń, to jest zafałszowywanie rzeczywistości - mówi w rozmowie z TOKFM.pl dr Michał Bilewicz. - Ale właśnie Euro jest szansą dla nas, żeby popracować nad tym - dodaje.

- Antysemityzm, rasizm i ksenofobia to problem obecny w Polsce i nie ma co chować głowy w piasek. Dodatkowo są powszechnie obecne na stadionach w różnych formach i czasem nawet się na to nie reaguje za bardzo - mówi w rozmowie z TOKFM.pl dr Michał Bilewicz z Centrum Badań nad Uprzedzeniami Wydziału Psychologii UW.

Odnosi się tym samym do zamieszania, jakie wywołał materiał wyemitowany na BBC One , w którym znalazły się ujęcia "hajlujących" kibiców, napaść na grupę azjatyckich studentów czy też scena, w której czarnoskórzy piłkarze są wyzywani od małp. - Ludzie się z tym oswajają. I to w Polsce, kraju, w którym choćby z racji historii znaki faszystowskie nigdy nie powinny być akceptowane. To jest tak powszechne na stadionach, że nas już nie bulwersuje - zauważa.

"Problem jest. I to jest widoczny"

- W badaniach porównawczych Polska i Węgry wypadają jako jedne z najbardziej przepełnionych uprzedzeniami krajów Europy - kontynuuje nasz rozmówca. - Poziom rasizmu, homofobii czy antysemityzmu w tej części Europy jest znacznie wyższy niż w krajach Europy Zachodniej - podkreśla.

BBC pokazała dokument, który nie jest całą prawdą o Polsce [BLOG] >>>

Zdaniem dr. Bilewicza problem uprzedzeń w Polsce jest, i to jest widoczny na ścianach. - Jestem właśnie w budynku Wydziału Psychologii UW na ul. Stawki w Warszawie. Na murach tego budynku ktoś namalował symbole neofaszystowskie, co jest o tyle znaczące, że był to budynek, który był kwaterą SS na terenie getta. Jeżeli pojawiają się ludzie, którzy potrafią na takich budynkach namalować symbole rasistowskie, to problem jest. A to jest powiązane z piłką nożną w Polsce - obok są namalowane symbole klubów piłkarskich. Nie dziwię się, że Brytyjczycy zrobili o tym materiał.

Euro to szansa

- Euro 2012 powinno być przyznane Polsce - mówi Bilewicz bez wątpliwości. - Psychologiczna hipoteza kontaktu głosi, że im więcej mamy kontaktu z obcokrajowcami, z osobami innego koloru skóry, tym lepsze stają się nasze postawy wobec nich. Tak samo jest na stadionach - jeżeli na trybunach pojawią się ludzie o innym kolorze skóry, to zmniejszy się poziom rasizmu.

 

- W Polsce poziom uprzedzeń jest wysoki, m.in. właśnie dlatego, że jesteśmy bardzo homogenicznym społeczeństwem - tłumaczy nasz rozmówca. - Nie ma co udawać, że te problemy, jak np. malowane przez kibiców antysemickie hasła, to problemy nieistotne. To są istotne problemy, ponieważ badania pokazują, że ci, którzy widzą te obrazy na ulicach, stają się bardziej uprzedzeni. To nie jest neutralne.

Jak więc powinny zareagować nasze władze na publikację BBC? - Rząd powinien wskazywać, że dochodzi u nas do bardzo nielicznych incydentów na tle etnicznym i że nie ma czego się bać. Natomiast udawanie, że nie ma postaw antysemickich czy rasistowskich, czy że polski futbol jest wolny od uprzedzeń, to jest zafałszowywanie rzeczywistości. Martwi mnie, kiedy tak się mówi. Właśnie Euro jest szansą dla nas, żeby popracować nad tym. To szansa, żeby pokazać, że piłka nożna może być wielokulturowa i nie jest sportem powiązanym z ksenofobią, rasizmem, antysemityzmem. A z tym na razie ją kojarzymy w Polsce - podsumowuje ekspert.

"Feel like at home"? Nauczyciel z British Council: to błąd. Ludzie będą się śmiać >>

DOSTĘP PREMIUM