Kolenda-Zaleska: Chciałoby się zatęsknić za zimną wojną

"Czy chodzi nam wyłącznie o uspokojenie urażonej dumy, czy o naprawienie błędów historycznych?" - pyta Katarzyna Kolenda-Zaleska o reakcje polskiej strony na gafę Obamy w swoim dzisiejszym komentarzu. Dziennikarka przyznaje, że lepszej okazji do wyrugowania fałszerstw na temat historii Polski nie będzie.

Kolenda-Zaleska przytacza wpływowy amerykański portal Politico, który pisze o "nie do końca jasnych przeprosinach ze strony amerykańskiego prezydenta". Według dziennikarki w Stanach Zjednoczonych list Obamy jest zupełnie nieznany. "Przed Polonią i MSZ wielki, można powiedzieć górnolotnie, sprawdzian" - pisze. Dodaje, że Polonia jest aktualnie skłócona i obojętna oraz nie ma żadnego realnego wpływu na amerykańską politykę. "Lobbing nie istnieje" - stwierdza dziennikarka.

Tęsknota do zimnej wojny

"Ech, chciałoby się zatęsknić za zimną wojną" - przyznaje Kolenda-Zaleska. Dodaje, że wtedy sprawy Polski naprawdę mogły wpływać na przebieg amerykańskich wyborów. Przywołuje gafę Geralda Forda, który podał w wątpliwość fakt, że Polska jest pod dominacją rosyjską. Wykorzystał ją wtedy w swojej kampanii Jimmy Carter, którego doradcą był Brzeziński.

Według dziennikarki można brać przykład z Instytutu im. Adama Mickiewicza, który skutecznie i nowocześnie promuje Polskę. "A może by tak zacząć działać, opierając się na sprawdzonych wzorach?" - pyta.

Cały komentarz Katarzyny Kolendy-Zaleskiej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Księżna Kate w czerwieni na jubileuszu Elżbiety II. "Przyćmiła królową" [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM