Budowlańcy toną w długach. Wg prof. Balcerowicza sami są sobie winni

Mimo realizacji wielkich inwestycji, np. Stadionu Narodowego i autostrad, grupa budowlana PBG i Hydrobudowa stoją na skraju bankructwa. - Za własne czyny się odpowiada - komentował w TOK FM prof. Leszek Balcerowicz. Twórca polskich reform nie ma wątpliwości, że to firmy są winne trudnej sytuacji. - Trzeba zapytać, dlaczego zawierały takie kontrakty - stwierdził.

Hydrobudowa i PBG - główne firmy konsorcjum budującego Stadion Narodowy - główne firmy konsorcjum budującego Stadion Narodowy - są na skraju plajty. PBG to wielka grupa budowlana, która odpowiada m.in. za budowę dróg i najważniejszych inwestycji energetycznych Polski. Upadłość grupy to cios dla sektora bankowego, który pożyczył jej aż 1,7 miliarda złotych.

- Trzeba zapytać te firmy, dlaczego zawierały takie kontrakty, a nie próbować zwalać na rząd. Ostatecznie ktoś za coś odpowiada - za własne czyny się odpowiada - komentował doniesienia "GW" prof. Leszek Balcerowicz.

Szarża na Euro niewiele da

Twórca polskich reform podkreśla, że nie należy do grupy przeciwników organizowania przez Polskę ME. Ale studzi zbyt rozgrzane głowy. - Nigdy nie podzielałem i nie podzielam poglądu, że dzięki mistrzostwom w piłce nożnej uzyskamy trwałe przyśpieszenie gospodarki. Za to wyrażałem obawy, czy nie zbudujemy obiektów, które potem nie będą wykorzystywane - mówił prof. Balcerowicz w "Poranku Radia TOK FM".

Zdaniem trzykrotnego wicepremiera i ministra finansów bez Euro i tak w Polsce powstałyby autostrady.

- Nie można uzyskać trwałego wzrostu dzięki jakiejś szarży - jak pod Somosierrą. Trzeba poprawiać warunki dla uczciwej pracy i przedsiębiorczości, uzdrawiać finanse publiczne. I w ten sposób sprawiać, że wzrost gospodarczy nie będzie spadał, co nam grozi bez szerszego zakresu reform - uważa prof. Leszek Balcerowicz.

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM