Polak zawiesił krzyż w Parlamencie Europejskim

Podczas wycieczki otwockiego Klubu "Gazety Polskiej" do Brukseli na zaproszenie Ryszarda Czarneckiego jeden z jej uczestników powiesił krzyż w sali plenarnej nad krzesłem szefa Parlamentu Europejskiego. "Po prostu wszedłem sobie jak z ulicy, nikt mnie nie zatrzymał" - mówi Witold Szpiczyński, który powiesił krzyż.

Młodzi ludzie wyjechali na zaproszenie europosła PiS Ryszarda Czarneckiego. Podczas zwiedzania gmachu parlamentu od grupy odłączył się szef otwockiego Klubu "Gazety Polskiej" Witold Szpiczyński, który bez przepustki i uprawnień wszedł do sali plenarnej i nad krzesłem szefa PE Martina Schulza zawiesił krzyż. - Panie sprzątały, nikt nie zareagował na nic, powiesiłem i wyszedłem - mówi portalowi Gazeta.pl Szpiczyński.

Dodaje, że przeszedł przez ochronę bez żadnych problemów, a krzyż miał schowany pod marynarką. Przyznaje, że trochę się stresował. Po kilku chwilach poprosił jednak kolegę, żeby zrobił mu przy fotelu i krzyżu kilka zdjęć. Udało się, bo znowu nikt ich nie zatrzymał.

 

Mimo że figurka Jezusa Chrystusa, która jest na krzyżu, wykonana jest z metalu, członek klubu przemycił ją przez bramki. Nie zdradza w jaki sposób. Twierdzi, że miał fuksa.

Wszystko odbywało się na oczach pozostałych klubowiczów, którzy byli w tym czasie na tarasie i nagrywali całą sytuację. Film jest dostępny od kilku dni w serwisie YouTube. Dlaczego Szpiczyński to zrobił? - Europa jest chrześcijańska, jest to część historii, której się nie wyprze - tłumaczy swoje zachowanie.

Śledztwo to za duże słowo, ale jest postępowanie

W nieoficjalnej rozmowie z Gazeta.pl jeden z pracowników PE przyznał, że wiadomo mu o całym zdarzeniu. - Toczy się w tej sprawie może nie śledztwo, bo to za dużo powiedziane, ale postępowanie - mówił. Dodał, że ewentualne konsekwencje mogą zostać wyciągnięte wobec osoby, która wycieczkę zaprosiła, czyli w tym przypadku Ryszarda Czarneckiego. Na pytanie, czy krzyż jeszcze wisi, odpowiedział, że wczoraj rano już go nie było.

Upublicznione zdjęcia rosyjskich kiboli z Wrocławia [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM