Cejrowski krytykuje: "Fuj! Rzygać się chce tą polskością w idiotycznych czapkach"

- Popatrzmy na formy dopingu w przedwojennej Polsce - były godne. Nawet za komuny były godne - budowano dumę narodową. A teraz - igrzyska zamieniają się w jarmark odpustowy. Fuj! Taką polskością w idiotycznych kapeluszach chce mi się rzygać - mówi Wojciech Cejrowski w rozmowie z portalem Polonia Christiana.

Podróżnik i dziennikarz krytykuje kibiców za "idiotyczne" stroje, w których kibicują. - Nad moimi rodakami chce mi się płakać. Potrząsnąć nimi: ludzie, daliście sobie wyprać rozum, odebrać godność osobistą, To nie jest fajne! Fuj! Taką polskością w idiotycznych kapeluszach to mi się chce rzygać - mówi w rozmowie z "Polonia Christiana" .

Telewizja ogłupia

Wszystkiemu winne są - a jakże - media określane w rozmowie jako "wpływowe" (nie podano ich nazw). - Robią ze swojej publiczności infantylnych pacanów. Zdziecinnienie zachowań celebrytów, głupkowate zachowania dorosłych ludzi, którzy mają dorobek, są prawdziwymi artystami sceny, pędzla, pióra czy fortepianu, a potem nagle - w tym czy innym programie rozrywkowym: uczestniczą w głupotach, gadają o głupotach, zachowują się jak rozwydrzone szczeniaczki Kuby czy Szymona - stwierdza Cejrowski. - To jest dzisiejszy punkt odniesienia dla telewizyjnej publiczności. - Ci ludzie bez wewnętrznego oporu kupują idiotyczne, gigantyczne kapelusze, przypominające cylinder z książki pt. "Alicja w krainie czarów". Popatrzmy na formy dopingu w przedwojennej Polsce - były godne. Nawet za komuny były godne - budowano dumę narodową. A teraz igrzyska zamieniają się w jarmark odpustowy - mówi Cejrowski.

Dziś prawdziwych (polskich) flag już nie ma

W kontekście kibicowania (nie tylko z okazji Euro) pojawia się problem polskiej flagi. Cejrowski zauważa, że czerwień jest "sowiecka, nie zaś polska, królewska i niepodległa". - Kolor jasnoczerwony jest komunistyczny, sowiecki, chiński, a polski - niepodległy, jest ciemniejszy, bo ma być przypomnieniem królewskiego karmazynu. Flagi w prawidłowych kolorach produkowano przed wojną. Teraz jest z tym kłopot. No, ale konstytucji też nie mamy prawidłowej. Kiedy Lech Wałęsa, jako prezydent odrodzonej RP, przejął insygnia władzy od prezydenta na uchodźstwie, uznał i przypieczętował konstytucyjną ciągłość władzy i państwa. Uznał więc przedwojenną konstytucję kwietniową jako ostatnią legalną. Dlaczego jej nie stosujemy? Stosujemy za to konstytucję Kwaśniewskiego, czyli sowieckiego aparatczyka, komunisty, który kolaborował z okupantem, kolaborował przeciw niepodległości - uważa Cejrowski.

Ciekawie o piłce i nie tylko. Mecz Polska-Grecja obejrzą z nami Szczepkowska&Gessler >

DOSTĘP PREMIUM