Euro 2012: Polska - Rosja. Policji ma być dużo więcej niż na meczu z Grecją, ale nie będzie epatować siłą

To może być najtrudniejszy dzień dla policji od rozpoczęcia Euro 2012 - przemarsz rosyjskich kibiców na Stadion Narodowy i niepokój, co się zdarzy podczas meczu i potem - pisze ?Gazeta Wyborcza?

Dziś o godz. 10.20 na elegancki Dworzec Warszawa Wschodnia wjedzie pociąg specjalny z 700 rosyjskimi kibicami. Takich pociągów miało być pięć, ale w ostatniej chwili je odwołano. Jednak i tak na trybunach podczas meczu zasiądzie ok. 10 tys. fanów sbornej. Przynajmniej połowa z nich ma przemaszerować na Stadion Narodowy w jednolitym czerwonym (kolor koszulek piłkarzy) pochodzie. Zbiórka o godz. 17 w okolicach zachodniego wejścia na Dworzec PKP Powiśle, a potem półtorakilometrowy marsz na rondo Waszyngtona.

Po piątkowych wydarzeniach na stadionie we Wrocławiu (pobicie stewardów, odpalenie rac) w stołecznej policji pełna mobilizacja. Jeszcze kilkanaście dni przed Euro 2012 zastanawiano się, czy to spotkanie nie powinno mieć statusu "meczu podwyższonego ryzyka". Ostatecznie uznano, że nie.

Paradoksalnie przemarsz kibiców rosyjskich może być na rękę policji. Będzie miała co prawda liczną grupę, ale w jednym miejscu. - O wiele łatwiej poradzić sobie z taką ekipą, niż ganiać po mieście dużo małych grupek - mówi jeden z policjantów.

Jednak już teraz wiadomo, że funkcjonariuszy będzie dużo więcej niż podczas pierwszego meczu. Nie chcą jednak prowokować Rosjan.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Ciekawie o piłce i nie tylko. Mecz Polska - Rosja obejrzą z nami Agata&Daniel Passentowie

DOSTĘP PREMIUM