PZPN to struktura mocna przegniła. To on ciągnie polską piłkę w dół? [PUBLICYŚCI]

Szybkie rozstanie polskich piłkarzy z Euro jest dla Jacka Żakowskiego dobrym powodem, żeby postawić kontrowersyjne pytanie. - Może piłka nie jest naszym sportem? - pytał w "Poranku Radia TOK FM". - Pokazaliśmy nieraz, że piłka nożna jest naszym sportem - odpowiedział szybko Tomasz Lis. Wg dziennikarza sytuacja będzie lepsza, jeśli PZPN zmieni oblicze. - To struktura mocno przegniła - stwierdził Tomasz Wołek.

Porażki polskich piłkarzy to niejedyny argument, jakim Jacek Żakowski popiera swoją tezę, że "piłka nie jest naszym sportem". Przykładem, który może pokazać, jak bardzo piłka nożna nie jest polskim sportem, jest Portugalia. Kraj "mniejszy od Polski, który nie jest specjalnie bogaty", a sukcesów piłkarskich ma mnóstwo.

Portugalia pokonała Czechów. I zagra w półfinale Euro

Argumenty Żakowskiego nie zrobiły wrażenia na komentatorach "Poranka Radia TOK FM". - Nieraz pokazaliśmy, że futbol może być naszym sportem - podkreślał Tomasz Lis. A prof. Wiesław Władyka z tygodnika "Polityka" przypomniał dwukrotne zajęcie trzeciego miejsca w piłkarskich MŚ przez drużyny prowadzone przez Kazimierza Górskiego i Antoniego Piechniczka.

- Potrafimy grać w piłkę i u nas też rodzą się wielkie talenty. Ale problemem do rozwiązania jest to, żeby te talenty nie marnowały się - stwierdził publicysta i zagorzały kibic Tomasz Wołek.

W "przegniłej strukturze" Jan Krzysztof Bielecki nie będzie prezesem

Oczywiście wielką rolę w obaleniu tezy, że futbol nie jest dla Polaków, ma do odegrania PZPN. - Będziemy mieli 14 Lewandowskich, a nie jednego, jeśli zmieni się cały system szkolenia młodych piłkarzy. Spytajmy, kto w PZPN odpowiada za szkolenie. I będziemy wiedzieć, dlaczego piłkarz nie potrafi przyjąć piłki. A polska liga wgląda jak kabaret w porównaniu z zachodnimi ligami, które oglądamy w telewizji - mówił Tomasz Lis.

Boniek o PZPN i reprezentacji: Najchętniej nie ruszałbym tego tematu. Ale k... co to jest?!

Redaktorowi naczelnemu tygodnika "Newsweek" nie podoba się kolejna odsłona wojny z PZPN, która rozpętała się po porażce naszych piłkarzy. I próby obwiniania odpowiedzialnością za zły występ reprezentacji właśnie piłkarskiego związku. - Cokolwiek powiedzielibyśmy złego o PZPN, to związek dołożył wszelkich starań, żeby przygotowania piłkarzy do Euro przebiegały dobrze - stwierdził Lis.

Widać wyraźnie, że dziennikarz przestał już wierzyć, że piłkarski związek może zupełnie zmienić oblicze. - Nie oczekuję od PZPN, że będzie jak fantastycznie funkcjonująca korporacja. Ale chcę, żeby związek wyglądał mniej więcej jak współczesna Polska, która ma wiele wad, ale jednak rozwija się. Dobrze byłoby, gdyby prezesem został taki człowiek jak Jan Krzysztof Bielecki. Ale oczywiście nie ma takiej możliwości - powiedział w TOK FM.

Takiej możliwości nie ma, bo jak przypomniał Tomasz Wołek zmian w PZPN nie chcą "terenowi działacze" piłkarscy. - PZPN to struktura mocno przegniła - podsumował Wołek.

Fornalik nie pomoże

Sympatii Lisa dla PZPN nie zwiększyła informacja, że najmocniejszym kandydatem działaczy związku na stanowisko nowego trenera kadry jest Waldemar Fornalik.

Publicysta przyznaje, że to "młody, zdolny trener". Ale to jedyne zalety, jakie dostrzega. - Jak się okaże, że pan Fornalik zostanie trenerem, to szybko będziemy z rozrzewnieniem wspominać pana Smudę.

"Trwam i mam trwać" Oto sens trwania Laty według Kamila Durczoka>>

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM