MON nie wie, co się dzieje z żołnierzami po misjach. Bada przypadki samobójstw

MON bada przypadki samobójstw polskich żołnierzy, powstanie specjalny raport - podaje ?Gazeta Wyborcza?. Choć dziś trudno nawet ustalić, ile takich wypadków było.

"Gazeta" opisuje przypadek weterana misji w Iraku i Afganistanie, którego ciało znaleziono we wtorek w pobliżu strzelnicy wojskowej w Szczecinie. Plutonowy z 5. Pułku Inżynieryjnego powiesił się. "Gazeta" dowiedziała się, że na misji walczył na pierwszej linii frontu, wykonywał bardzo niebezpieczne zadania (sprawdzał przepusty pod drogami, gdzie talibowie zakładają miny pułapki). Wiadomo, że chciał wrócić do Afganistanu, ale leczył się też psychiatrycznie.

- Szczegółowo to przeanalizujemy - mówi "Gazecie" prof. Stanisław Ilnicki, psychiatra, wieloletni szef Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego szpitala wojskowego w Warszawie. Specjalizuje się w problemach psychicznych weteranów wracających z misji. - Na podstawie przypadków samobójstw polskich żołnierzy ma powstać raport dla MON.

Ile było takich przypadków? Trudno ustalić, czy ktoś to w ogóle liczy. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, które kieruje misją w Afganistanie, ppłk Mirosław Ochyra mówi: - Przypominam sobie przypadek w ubiegłym roku. Było podejrzenie, że żołnierz w Afganistanie popełnił samobójstwo. To się nie potwierdziło. Tego, co dzieje się z żołnierzami po zakończeniu misji, nie wiemy.

Wg badań, 10 proc. wracających z misji żołnierzy miało problemy: nadużywali alkoholu, brali narkotyki, rozpadły im się małżeństwa, mieli nerwice, myśli samobójcze. Żołnierze przyznają, że badania, które przechodzą przed misjami i po nich, są często formalnością. Poza tym nie zgłaszają problemów psychicznych wojskowym specjalistom, bo boją się stygmatu "świra".

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Kibic Tusk i kibicka Merkel. Uśmiechy, żarciki i prawdziwe sportowe emocje [ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM