''Wyszło tragicznie''. Wielowieyska o 'żartach' Wojewódzkiego

- Problem i głupota Wojewódzkiego i Figurskiego polegała na tym, że w swoim wystąpieniu nie potrafili zaznaczyć, że parodiowali Polaka i jego stosunek do ludzi ciężko pracujących w naszym kraju - mówiła w Poranku TOK FM Dominika Wielowieyska. Dziennikarka komentowała w ten sposób zdjęcie z anteny programu celebrytów po tym, jak nabijali się z Ukrainek pracujących w Polsce.

Wczoraj Eska Rock zdjęła z anteny audycję "Poranny WF" prowadzoną przez Kubę Wojewódzkiego i Michała Figurskiego. To efekt ich wypowiedzi na temat Ukrainek. Jeden z celebrytów w trakcie wymiany zdań stwierdził, że "gdyby jego (Ukrainka) była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze by ją zgwałcił". - Problem w tym, że cała ich wymiana zdań zaczęła się od tego, że Wojewódzki zaznacza, że zachowa się jak prawdziwy Polak - komentowała w Poranku TOK FM Dominika Wielowieyska.

"Nie potrafili wyraźnie zaznaczyć, że to parodia"

Publicystka zaznaczyła: - Sama odniosłam wrażenie, że Wojewódzki wyśmiewa nowobogackich Polaków, których stać na zatrudnienie kogoś do pomocy w domu, właśnie z Ukrainy, i wyśmiewa sposób, w jaki te panie są u nas traktowane. A w wielu przypadkach są traktowane źle.

Wojewódzki jak Gombrowicz? Raczej "wyrób czekoladopodobny" [BLOG] >>>

- Problem i głupota Wojewódzkiego i Figurskiego polega jednak na tym, że w tym swoim wystąpieniu nie potrafili precyzyjnie zaznaczyć, że to jest parodia "prawdziwego Polaka" i jego stosunku do ludzi, którzy ciężko pracują w naszym kraju - dodała Wielowieyska. - Polak już zapomniał jak to było, kiedy sam jeździł pracować na Zachód - sprzątał, pracował na budowie. Wojewódzki i Figurski nie potrafili pokazać w audycji, że chodzi właśnie o wyśmiewanie takiego nowobogackiego Polaka - podkreśliła.

Miało być zniuansowanie, wyszło prostactwo

- Wyszło tragicznie - oceniła prowadząca Poranek TOK FM. I tłumaczyła: - Dla wielu młodych ludzi ci celebryci są jakimiś autorytetami i oni tych niuansów Wojewódzkiego nie rozumieją. Rozumieją to dosyć prostacko i w ten sposób - niestety - obaj panowie przyczynili się do rozpowszechnienia fatalnego stereotypu.

Czy ktoś zapytał kobiety, co sądzą o dowcipie dwóch panów? Czy śmiały się do rozpuku? [BLOG] >>>

Wielowieyska podkreśliła, że sama dyskusja o tym, jak Ukraińcy są traktowani w Polsce jest bardzo ważna. - Wielokrotnie spotkałam się z sytuacją, że np. celnicy, którzy sprawdzali autokary wiozące Ukraińców do Polski, sprawdzając bagaże pasażerów, zwracali się do Ukrainek na "ty". Dlaczego? Z jakiej racji? Ten styl pogardy i wywyższania się wobec Ukraińców jest, niestety, w Polsce powszechny. Warto, żebyśmy sobie powiedzieli otwarcie, że taka jest nasza wartość, jak traktujemy ludzi, którzy przyjeżdżają do nas pracować - podsumowała.

Wydawca "Newsweeka" żąda 10 mln od wydawcy "Wprost". Starcie tygodników >>

DOSTĘP PREMIUM