Przeciwnicy in vitro talibami? Lisicki: To nieuprawnione i głupie

Wg Pawła Lisickiego "Newsweek" poszedł za daleko, nazywając przeciwników in vitro talibami. - To nieuprawnione, głupie i nie powinno mieć miejsca - mówił w TOK FM. Dla szefa "Uważam Rze" in vitro jest niemoralne, ale nie znaczy to, że Lisicki popiera pomysł PiS - karania za zapłodnienie pozaustrojowe. To "pójście o krok za daleko".

Zdaniem Pawła Lisickiego, dziecko w probówce i tytuł "In vitro: Talibów wojna z dziećmi" to "wyjątkowo głupia okładka".

Dlaczego? - Próba stygmatyzowania przeciwników in vitro jako taliba czy osoby nienawidzącej dzieci jest rzeczą nieuczciwą. Dlatego, że w sporze o zapłodnienie in vitro nie chodzi o miłość do dzieci - uważa redaktor naczelny tygodnika "Uważam Rze".

Bo zdaniem Lisickiego w sporze o zapłodnienie pozaustrojowe mamy do czynienia z "konfliktem wartości". - Z jednej strony wartości, jaką jest urodzenie dziecka przez matkę, która nie może w normalny sposób zajść w ciążę i korzysta z dodatkowej metody medycznej. A z drugiej, wartości, jaką jest ochrona życia, które się przejawia w zarodku - tłumaczył komentator "Poranka Radia TOK FM".

"Dziecko nie powinno być karane"

Według Lisickiego ten konflikt nie musi się przekładać na niechęć do dzieci, które urodziły się w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. Choć jak przyznał dziennikarz, "w niektórych przypadkach" dochodzi jednak do "potępienia samych dzieci". - To jest niesłuszne. Bo dziecko nie powinno być karane za to, że rodzice zdecydowali się na taką czy inną metodę - podkreślał.

Agata Nowakowska uważa, że od momentu, kiedy pojawił się pomysł PiS, żeby karać za in vitro, nie da się uciec od pytań dotyczących dzieci, które urodziły się w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego. - W gruncie rzeczy to jasny komunikat, że te dzieci zostały poczęte w wyniku zbrodni. Czy to nie jest stygmatyzowanie - pytała dziennikarka "Gazety Wyborczej".

Wielowieyska atakuje Hołownię. "Radzę Lisowi zastanowić się, kogo ma wśród felietonistów" PRZECZYTAJ

Także Paweł Lisicki nie jest zwolennikiem karania za stosowanie in vitro. Jak stwierdził w TOK FM, "to pójście o krok za daleko".

Przypomnijmy, Prawo i Sprawiedliwość chce, żeby za stosowanie zapłodnienia in vitro karano grzywną, ograniczeniem wolności lub pozbawieniem wolności do 2 lat.

Min. Arłukowicz o karaniu za in vitro: "To poza granicami absurdu" PRZECZYTAJ>>

Poranek Radia TOK FM. Zobacz rozmowy [WIDEO]

DOSTĘP PREMIUM