Sobecka: "Tygodnik Powszechny" atakuje ludzi broniących wiary. "TP" odpowiada: Z szacunku dla 6990 Pani wyborców...

"Kłamstwa, półprawdy i niedomówienia" - to w liście do "Tygodnika Powszechnego" zarzuca pismu posłanka Anna Sobecka. Odnosi się do artykułu "TP" dotyczącego m.in. Telewizji Trwam. Jego autor broni się: Sobecka nie zrozumiała tekstu, a spór o Trwam osiągnął temperaturę, która nie pozwala niektórym dostrzegać rzeczywistości.

A chodzi o tekst "Ojciec rządzi" napisany dla "Tygodnika" przez Marka Zająca. Co w nim znalazła posłanka Sobecka? "Kompletny brak profesjonalizmu". I tak formułuje zarzut wobec autora: "Zaatakował Pan księdza Kardynała Stanisława Dziwisza. Za co? Za to, że stanął w obronie katolickiej TELEWIZJI TRWAM. Za to, że publicznie wyraził to, co myślą i mówią miliony Katolików. Za to, że ksiądz Kardynał Stanisław Dziwisz broni stacji, którą ceni i za którą dziękuje Ojciec Święty Benedykt XVI".

"Próbuje Pan narzucić Kardynałowi, a Jan Paweł II..."

"Próbuje Pan narzucić księdzu Kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi to, o czym ma mówić" - zarzuca Markowi Zającowi Sobecka. A chodzi o bezrobocie, biedę i "rodziny rozdarte przez zarobkową emigrację". Posłanka pisze więc do autora "TP": "Szanowny Panie! Na te właśnie tematy rozmawia się w TELEWIZJI TRWAM i RADIU MARYJA. Szkoda, że nie w innych mediach".

Czego chce od nas Bóg czyli o interpretacji znaków [BLOG] >>>

I wytyka: "W ostatnim numerze w wywiadzie z premierem Donaldem Tuskiem to właśnie Państwo nie zadaliście szefowi rządu ani jednego pytania o największe polskie zmartwienia i bolączki - bezrobocie, biedę, rodziny rozdarte przez zarobkową emigrację i nieodpowiedzialność polityków. Pytaliście za to o muzykę i piłkę nożną. Zapomnieliście, że Premier jest szefem rządu, a nie DJ-em czy sportowcem? Czy tak wygląda rzetelne dziennikarstwo?".

Sobecka podkreśla, że to nie pierwszy raz, kiedy - jej zdaniem - "Tygodnik Powszechny" atakuje "ludzi broniących wiary i Kościoła". Przypomina też, jak w 1995 roku "TP" został upomniany przez ówczesnego papieża Jana Pawła II, że "Tygodnik" nie daje odporu zarzutom, że Kościół chce rządzić Polską. Posłanka kończy swój list: "Kościół nie jest, jak chcą jego przeciwnicy, ani łagiewnicki, ani toruński. Kościół był, jest i będzie - Chrystusowy. Przyjmijcie to do wiadomości, Pan jak i cały 'Tygodnik Powszechny'".

Zając się broni: Sobecka nie zrozumiała tekstu

"Pani list mnie zasmucił i ucieszył. Zasmucił, bo dowodzi, że nie zrozumiała Pani mojego artykułu. Ucieszył z tego samego powodu. Dowodzi, że nie zrozumiała Pani mojego artykułu" - pisze do Sobeckiej w odpowiedzi Marek Zając, autor tekstu "Ojciec rządzi".

Zając podkreśla, że swoim listem posłanka udowadnia tezę, że spór o miejsce Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie osiągnął już tak wysoką temperaturę, że "gorączka nie pozwala niektórym dostrzegać rzeczywistości". "Przez szacunek dla posła reprezentującego Rzeczpospolitą, a przede wszystkim dla 6990 obywateli, którzy głosowali na Panią w zeszłorocznych wyborach, odpowiem jednak na wszystkie zarzuty, wszystkie co do jednego nieuzasadnione" - podkreśla dziennikarz.

Islam w Warszawie [BLOG] >>>

I wymienia: gdy pisał o kardynale Dziwiszu, robił to jako publicysta i zastanawiał się, czemu hierarcha, który "pięć lat temu wyrażał miażdżące opinie o Radiu Maryja, ostatnio tyle ciepłych słów poświęcił Telewizji Trwam". "Oskarża też Pani, że usiłuję narzucić krakowskiemu metropolicie, o czym ma mówić. To następne nieporozumienie, zza którego wyziera inna fundamentalna różnica między nami. Pani zakłada, że dziennikarze narzucają. Ja uważam, że informują i interpretują" - kontynuuje Zając.

JPII a "Tygodnik". "To nie było czarno-białe"

Publicysta "TP" przyznaje, że na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam mówi się o problemach społecznych, ale jednocześnie wytyka, że też na łamach "Tygodnika Powszechnego", "który Sobecka - jak się wydaje - czyta bardzo rzadko", pojawiają się takie informacje.

"Braki w lekturze nie tłumaczą jednak faktu, że z obszernego, liczącego cztery strony wywiadu z premierem, dotyczącego wielu spraw ważkich i aktualnych, zapamiętała Pani jedynie pytania o instrumentalistę Jordiego Savalla i piłkę nożną" - wytyka dziennikarz. "Na szczęście inni potrafią czytać ze zrozumieniem i wspomniana rozmowa była m.in. przedmiotem obrad biskupów zgromadzonych we Wrocławiu na 358. posiedzeniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski".

Nie usuniemy religii ze szkół! Walczmy o etykę! [BLOG] >>>

Zając zaznacza, że podobnie chybione są zarzuty posłanki dotyczące uwag Jana Pawła II wobec "TP". "Uprzejmie donoszę, że Jan Paweł II spierał się z 'Tygodnikową' publicystyką także we wcześniejszych, osobistych listach" - pisze dziennikarz. I przytacza fragment jednego z innych listów JPII do Jerzego Turowicza, b. naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Papież odnosił się do wcześniejszych swoich krytycznych uwag: "Jeżeli napisałem tak, jak napisałem, to nie, by sprawić Panu przykrość, ale - no po prostu dlatego, że ja sam czuję się związany z tym tygodnikowym dziedzictwem".

Cała polemika w najnowszym wydaniu "Tygodnika" >>>

Pionierska wyprawa Polaka. "Tam ludzka stopa jeszcze nie stanęła" [ZDJĘCIA] >>

 

Koniec z atrapami, przybędzie aż 300 fotoradarów. "Inaczej nie zwolnią">>

DOSTĘP PREMIUM