Terlikowski: Być może Madonnę opanowały duchy. A istnieją nie tylko te dobre

Podczas występów Madonna świadomie bluźni przeciwko Matce Bożej. Ludzie w tym uczestniczą, nieważne, że dla zabawy. Przestrzeń duchowa jest realna, jej koncert szkodzi ludziom. O złe skutki warto pytać egzorcystów - stwierdził w rozmowie z "Wprost" publicysta katolickiej "Frondy" Tomasz Terlikowski.

W rozmowie z "Wprost" Terlikowski podtrzymuje swój sprzeciw wobec koncertu Madonny. Supergwiazda muzyki pop wystąpi na Stadionie Narodowym w Warszawie 1 sierpnia , w 68 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Według Terlikowskiego kontrowersyjne elementy koncertu artystki są realne i mają rzeczywiste skutki, niezależnie od tego, że są wyłącznie elementem koncertowej scenografii.

"Madonna bluźni. Ludzie w tym uczestniczą, to jest realne"

"Podczas swoich występów Madonna bluźni przeciwko Matce Bożej. To nie jest fikcja - uczestniczy w tym wielu ludzi" - podkreśla Terlikowski i dodaje, że taki występ "szkodzi wielu ludziom, bo przecież przestrzeń duchowa jest realna". Dodaje też, że w jego opinii Madonna, znana z publicznego pokazywania się w symbolach żydowskiej kabały, "to tylko pani, która bawi się duchowością, a nie żadna kabalistka". "Być może opanowały ją duchy, ale istnieją nie tylko dobre duchy" - dodaje publicysta "Frondy".

"Wierzę duchownym, nie socjologom"

Pytany, dlaczego - swoimi protestami - robi reklamę artystce, Terlikowski zaprzecza, by robił Madonnie jakąkolwiek reklamę. "Przeciw złu trzeba protestować. Zawsze - wyjaśnia. Na uwagę, że Madonna już raz w Polsce była, odpowiada, że o tym, co złego stało się po poprzednim koncercie, "mogą mówić kapłani - przede wszystkim egzorcyści". "Jeśli duchowni stwierdzili, że tamten koncert miał zły wpływ na ludzi, to ja wierzę im, a nie socjologom" - podkreśla Terlikowski.

Więcej w serwisie "Wprost" .

DOSTĘP PREMIUM