Orliński chce wolności słowa. Także plugawego słowa

"Nie warto ograniczać wolności słowa tylko dlatego, że komuś przykro" - pisze Wojciech Orliński. To jego komentarz do apelu "Tygodnika Powszechnego" o to, by prokuratura poważniej traktowała język nienawiści w internecie. - Niech prokuratura zajmuje się sprawami poważniejszymi niż to, że ktoś kogoś na forum obraził - stwierdza dziennikarz "GW".

"Tygodnik Powszechny" apeluje do prokuratorów, by poważniej traktowali język nienawiści w sieci. Ks. Boniecki do Anonimowego Internauty - Nienawistnika: Dlaczego Pan mnie tak nie znosi?

"Pod każdym moim tekstem znajduję nienawistne komentarze. Nie ma w nich merytorycznego sporu, są obraźliwe epitety pod moim adresem, pod adresem kleru w ogóle, a także wiary i Kościoła" - napisał ks. Boniecki w "TP". Gazeta ma dość plugawego języka w internecie i apeluje do prokuratury, by nie lekceważyła języka nienawiści w sieci.

- Ja mam do prokuratorów własny kontrapel. Apeluję, żeby internetowymi plugastwami zajmowali się tylko w takie dni, w których nie mają akurat żadnych spraw związanych z morderstwem, pobiciem czy zaborem mienia. W pozostałe dni jednak apeluję z całego serca, żeby prokuratura zajmowała się sprawami poważniejszymi niż to, że ktoś kogoś na forum obraził - stwierdza w swoim felietonie w "Dużym Formacie" Wojciech Orliński.

"Prawdziwego przyjaciela wolności słowa poznamy po tym, że będzie się domagać wolności słowa także plugawego, fałszywego, nieskromnego, nieszlachetnego czy 'głupiego jak komentarz na Onecie', jak mawiają internauci" - pisze Wojciech Orliński.

I dodaje: "Osobiście uważam, że jedyną obroną przed pomówieniem powinna być droga cywilna. Jeśli czujesz się pomówiony przez kogoś, dochodź swego jak obywatel w sporze z innym obywatelem".

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" chce wykreślenia słynnego artykułu 212 (przewiduje karę za pomówienie osoby lub instytucji - red.), a także rezygnacji z przepisów o obrażaniu prezydenta, uczuć religijnych czy propagowania zbrodniczych ideologii. - Nie warto ograniczać wolności słowa tylko dlatego, że komuś przykro, że obrażają prezydenta albo jego święte dogmaty. Niech po prostu zmieni program w radiu albo się przeniesie na inne forum w internecie - znajduje prostą receptę Orliński.

Cały komentarz w dzisiejszym wydaniu "Dużego Formatu".

DOSTĘP PREMIUM