Passent: Po moherach, lemingach, zdrajcach i zaprzańcach - pora na "strasznych mieszczan"

"Po pogardliwych moherach, które odnoszą się do słuchaczek radia Maryja, zwolenników PiS etc., oraz po lemingach - bezmyślnych, zbiorowych samobójcach z kręgu Platformy, pojawiają się 'straszni mieszczenie' spod znaku Tuska i 'Polityki'" - pisze na blogu Daniel Passent.

Publicysta komentuje na swoim blogu tekst z "Rzeczpospolitej", który napisał Piotr Gociek . Passent referuje: "Właściwie nie bardzo wiadomo, po co red. Gociek rozpisał się na prawie dwie strony (w żargonie - kolumny) skoro jego artykuł można skrócić do jednego zdania: tylko ludzie mali, ograniczeni i bez ambicji popierają rząd". A chodzi o "strasznych mieszczan".

Kim jest nowy mieszczanin? Dziennikarz "Polityki" wylicza: jest zapalonym konsumentem, lubi wyprzedaże, szybko przywiązuje się do marek, wydaje pieniądze samolubnie, zaciąga kredyty, wierzy w rozwój gospodarczy, brzydzi się polityką, którą pozostawia innym, kieruje się opiniami celebrytów i salonowych publicystów, nie angażuje się w żadne formy wolontariatu, nie interesują go inicjatywy obywatelskie, jest niechętny tradycji, która pachnie mu moherem i babcią, nie rozumie Wielkich Spraw - tylko własne korzyści, chciałby wszystko mieć już, zaraz, nie rozumie, że Zachód jest bogatszy, jego idolem jest Donald Tusk, natomiast gardzi ludźmi, którzy na drabinie społecznej stoją niżej od niego (policjant, strażnik, Ukrainka). Z polityki nie rozumie nic.

"Byczy" artykuł

Według Passenta, wszystko w artykule autora "Rzeczpospolitej" jest proste: "ludzie, którzy głosują na Platformę, to bezmózgie, zdemoralizowane kreatury, wyzute z uczuć wyższych, nie kochają nawet własnej rodziny, ani ojczyzny, a co dopiero służącej czy pielęgniarki, stronią od wolontariatu, liczą się dla nich tylko pieniądze, kariera i święty spokój".

Publicysta "Polityki" odwraca więc retorykę Goćka: człowiek z ideałami zapewne głosuje na idealistów, którzy "rozdają swoje pieniądze, wszystkie urlopy przeznaczają na wolontariat, są honorowymi krwiodawcami itd.". Czyli? Np. na Antoniego Macierewicz, Zbigniewa Ziobrę, Jarosława Kaczyńskiego. Taka osoba "słucha Radia Maryja, ogląda Telewizję Trwam, śmieszy go Janusz Rewiński, a poczucie zadowolenia czerpie z przekonania, że jest lepszy od strasznych mieszczan, lemingów i hien" - podsumowuje Passent.

DOSTĘP PREMIUM