Najwolniejsi policjanci w Polsce. Gdzie? [INFOGRAFIKA]

- Średni czas reakcji krakowskich policjantów na zgłoszenie o przestępstwie to ponad 25 minut. Dla porównania mieszkańcy Białegostoku na patrole czekają mniej niż sześć minut, a Warszawy ponad 15 - ustaliło radio TOK FM.

Czas reakcji mierzy się od momentu zgłoszenia przestępstwa do chwili pojawienia się na miejscu zdarzenia patrolu. To jeden z najważniejszych mierników pracy policji. Jak ustaliło Radio TOK FM, krakowska policja jest najwolniejsza w Polsce. Średni czas oczekiwania na patrol to ponad 25 minut (nie wlicza się w to oczekiwania na patrole drogówki). Wyliczono go na podstawie kilkudziesięciu tysięcy interwencji podjętych w mieście w pierwszym półroczu tego roku. Były takie, które trwały zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale też takie, gdzie mieszkańcy na policję czekali kilka godzin.

embed

- Jeśli mam na komisariacie dwa radiowozy i zgłoszenia, że na ulicy jest bójka, mąż katuje żonę i komuś skradziono rower, to w pierwszej kolejności wysyłam patrole tam, gdzie jest zagrożenie życia. W takiej sytuacji rowerzysta musi czekać na swoją kolej - tłumaczy oficer krakowskiej komendy.

Kraków, policja, korki

Według Mariusza Ciarki, rzecznika prasowego małopolskiej policji, wpływ na ostatnie miejsce w rankingu miało również to, że bardzo często funkcjonariusze zgłaszali podjęcie interwencji dopiero po jej zakończeniu. - Liczyło się dla nich to, aby w pierwszej kolejności udzielić pomocy i wypełnić dokumentację, a dopiero potem informować o tym dyżurnego - mówi Mariusz Ciarka.

Takie postępowanie jest jednak sprzeczne z zasadami bezpieczeństwa, bo policjanci mają obowiązek meldowania podjęcia interwencji, tak aby dyżurny wiedział, gdzie ma patrole, i w sytuacji kryzysowej mógł udzielić im wsparcia. - Teraz przeprowadzamy szkolenia i uczulamy funkcjonariuszy, aby meldowali się, że dojechali na miejsce akcji - mówi Ciarka. I dodaje, że wpływ na wolniejszą reakcję policjantów mają też korki. Tyle że w o wiele bardziej zakorkowanej Warszawie na patrol czeka się średnio 15,36 min, w Gdańsku 15,09, Łodzi 14,05, a Poznaniu 11,45 min.

Lordowie przyjechali po 40 minutach

Wyjaśnienia rzecznika krakowskiej komendy nie przekonują jednak mieszkańców miasta, którzy nadal na interwencję policji czekają nawet kilkadziesiąt minut. - Kilka dni temu widziałem z balkonu, jak grupa nastolatków włamuje się do auta sąsiada, więc chwyciłem za komórkę, zadzwoniłem na 112. Lordowie przyjechali po 40 minutach i oczywiście nikogo nie zatrzymali - powiedział nam jeden z mieszkańców krakowskiej Nowej Huty.

DOSTĘP PREMIUM