"Biedni? Inwestowali w Amber Gold po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Trudno mi okazać współczucie..."

1170 osób zainwestowało "w złoto" Amber Gold, każda po ponad 15 tys. zł. 67 osób wykupiło certyfikaty warte pół miliona - wynika z szacunków "Gazety Wyborczej". - Okazuje się, że na te lokaty nie nabierały się wcale osoby biedne, jak to nam mówiono... - komentowała w Poranku TOK FM Janina Paradowska.

O tym, kto ile stracił na Amber Gold, pisze dzisiaj "Super Express". Jak wylicza tabloid, jeden z klientów firmy powierzył jej 3,2 mln zł, inny - co już przyznaje prawnik reprezentujący grupy poszkodowanych przez firmę Marcina P. - 750 tys. zł. "SE" przytacza też szacunki "Gazety Wyborczej", według której aż 1170 osób zainwestowało "w złoto" po 15 tys. zł, 67 osób miałoby wykupić certyfikaty warte pół miliona.

Parabank proponuje reporterom lokatę na 15 proc. Eksperci: Nie ma takich cudów [UKRYTA KAMERA] >>>

- A my od kilku dni słyszymy ubolewania, że państwo nie zadbało o biednych ludzi... - komentowała w Poranku TOK FM Janina Paradowska.

"Trudno okazać współczucie"

Zdaniem publicystki to przeczy krążącym opiniom i oskarżeniom wobec rządu, że to on jest winny i że nie ostrzegł biednych i nieświadomych ludzi przed zagrożeniami. - Nabierały się na te lokaty wcale nie biedne osoby, jak to nam mówiono, które lokowały tam ostatnie oszczędności w nadziei na większy zysk, ale ludzie bardzo zamożni, którzy powinni wiedzieć, w co się pakują - podkreślała dziennikarka.

Janina Paradowska podsumowała: - Trudno mi w tej sytuacji okazać współczucie.

DOSTĘP PREMIUM