Akcja "Solidarności": Napis "Im. Lenina" wycięty z bramy stoczni. Stoczniowcy kręcą nosem

Słynny napis "im. Lenina" na bramie Stoczni Gdańskiej znikł, za sprawą działaczy "Solidarności". Jak informuje reporter TOK FM - napis osobiście wycinał szef "S" Piotr Duda. W akcji wzięło udział kilku związkowców i posłów PiS. - Zamiast walczyć, żeby nie okrawali nam stoczni, to walczy z zasrańcem Leninem - komentował jeden ze stoczniowców.

Patron zakładu z czasu strajków sierpniowych wrócił na bramę podczas kręcenia scen do filmu "Wałęsa". Według Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, rekonstrukcja bramy to po prostu lekcja historii. Stocznia, gdzie narodziła się "Solidarność", nosiła imię Lenina. Pomysł przywrócenia pełnej nazwy poparł m.in. Lech Wałęsa.

Związkowcy od początku krytykowali inicjatywę gdańskiego prezydenta. Były demonstracje i apele. Nazwisko Lenina nad bramą stoczni było już obrzucane jajkami i pojemnikami z farbą. Solidarność zakrywała je też banerami z nazwą związku.

Dziś wzięli sprawy (i szlifierkę kątową) w swoje ręce. I wycięli napis. Akcję określili jako "spontaniczną", ale nie omieszkali zaprosić mediów. W akcji wycinania oprócz Dudy wzięli udział m.in. posłowie PiS Janusz Śniadek i Andrzej Jaworski.

- Jesteśmy za całkowitą likwidacją "im. Lenina". Pan prezydent przesadził. Nawet jeśli to było do celów marketingowych, to czas najwyższy, żeby napis ściągnąć - mówili związkowcy.

"Solidarność, Solidarność..." - skandował tłum, gdy spadały kolejne litery napisu. Działacze - z przewodniczącym Piotrem Dudą na czele - nie widzą nic złego w sposobie usunięcia kontrowersyjnego napisu. - Nie mogliśmy już na to patrzeć - mówił Duda. - Poczuliśmy ulgę, bo to miejsce tworzyli ludzie, a nie Lenin. Zbliżają się obchody Sierpnia 80, a przed każda uroczystością się sprząta. Myśmy dzisiaj posprzątali, miejsce Lenina jest na śmietniku historii.

- Zamiast walczyć, żeby nie okrawali nam stoczni, to walczy z zasrańcem Leninem, którego ja nigdy nie kochałem. Ale dla mnie to historyczny napis. Wiem że to morderca, ale ta brama to symbol - mówił jeden ze zgromadzonych przed wejściem do stoczni, któremu cała akcja się nie podobała.

- Teraz możemy spokojnie złożyć kwiaty i pod pomnikiem i pod brama - dodał szef "Solidarności" - nigdy byśmy nie złożyli kwiatów pod imieniem Lenina. Lenin nie jest wiecznie żywy, i mam nadzieję, że tu nie wróci - stwierdził Duda.

TOK FM PREMIUM