Wyrok ws. "Pruszkowa" to kolejna porażka prokuratury - Gowin zapowiada duże zmiany

Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin nie ma wątpliwości, że wyrok w sprawie gangu pruszkowskiego to kolejna spektakularna porażka prokuratury. - Nie ma naszej zgody na to, żeby prokuratura była tak bezradna w działaniach przeciwko światowi przestępczemu - mówił i zapowiedział nową ustawę o prokuraturze.

Zdaniem ministra Gowina decyzja sądu w sprawie "Pruszkowa" to kolejna - po sprawie Amber Gold - porażka prokuratury.

Jeden z dawnych szefów gangu pruszkowskiego Janusz P., ps. "Parasol", usłyszał wyrok 1,5 roku więzienia, od części zarzutów został uniewinniony. Dwaj pozostali mafijni bossowie - Zygmunt R. ps. "Bolo" i Andrzej Z. ps. "Słowik" - zostali uniewinnieni od wszystkich zarzutów.

- Ten wyrok jest dowodem na to, że nie wystarczą nawet te działania senacyjne, które planowałem w ostatnich miesiącach. Dlatego na ostatnim posiedzeniu Rady Ministrów na mój wniosek podjęto decyzję o przygotowaniu nowej ustawy o prokuraturze. Bo nie ma naszej zgody na to, żeby prokuratura była tak bezradna w działaniach przeciwko światowi przestępczemu - mówił dziś w TOK FM Gowin.

Koniec pewnej epoki

Także według Bogdana Wróblewskiego z "Gazety Wyborczej" to prokuratura ponosi winę, za to, co wydarzyło się wczoraj w warszawskim sądzie.

- W żadnych z gangsterskich procesów takiego odsetka uniewinnień nie było (licząc po zarzutach, to nawet 40 proc.), a prokurator żądał nawet 15 lat więzienia. Niewiarygodna okazała się część zeznań świadków koronnych. Słabość prokuratury i powolność sądów to pierwszy z symbolicznych wymiarów tej sprawy - ocenia Bogdan Wróblewski w "Gazecie Wyborczej".

Dla publicysty środowy wyrok to także koniec pewnej epoki. Dziś już przestępcy działają w zupełnie innym stylu.

- Dziś zorganizowana przestępczość to konglomerat mniejszych grup; CBŚ zidentyfikowało ich w 2011 r. blisko 600. Liczbę członków szacuje się na 10 tys. (o tych policja wie, ale jest też ciemna liczba). 35 proc. aktywności gangów to przestępstwa gospodarcze (wzrost w ciągu dekady o 50 proc.). Chodzi o przemyt papierosów (10 proc. rynku) i podróbek światowych marek - wylicza dziennikarz "Gazety".

Cały artykuł przeczytasz w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM