Pieronek o związkach partnerskich: ''Fakty dokonane nie mogą być wyznacznikiem moralności''

Odcinanie się od wartości chrześcijańskich i zastępowanie ich "nowym porządkiem etycznym" stało się obiektem krytyki biskupa Tadeusza Pieronka. "Nowy porządek" ma być oparty na interpretacji wolności, która uprawnia "każdego do tego, na co ma ochotę". Przykładem jest dążenie do zalegalizowania związków partnerskich. "Czy fakty dokonane mogą być wyznacznikiem reguł moralnych? NIE!" - pisze w komentarzu dla "Polski The Times".

Biskup Pieronek jest przekonany, że obecny kryzys w Europie nie wynika ze złych kalkulacji ekonomicznych, ale z zapatrzenia w dążenie do bogactwa: "Napór na postrzeganie Europy wyłącznie w kategoriach ekonomicznych poniósł klęskę. Ale Europa w pewnych sferach decyzyjnych posuwa się do tego, że oskarża chrześcijaństwo, jakoby to ono prowadziło Europejczyków przez wieki złą drogą. Dziś ma obowiązywać nowy porządek etyczny (...)" - pisze biskup Tadeusz Pieronek w komentarzu dla "Forum" (dodatek do "Polski The Times").

Nowy porządek - według ludzkich pomysłów

Ten nowy porządek etyczny, tworzony na nowo przez człowieka współczesnego, "dotyczy przede wszystkim takiej interpretacji wolności i równości, która powinna by uprawniać każdego człowieka do tego, na co ma ochotę, i do prawnego usankcjonowania tego, co robi. Politycy odwołują się np. do tego, że dziś obok małżeństwa istnieją związki partnerskie, związki między osobami tej samej płci, i żądają, aby te sprawy zostały prawnie uznane".

Dlaczego związki partnerskie są dla prawicy takim zagrożeniem? [BLOG JACKA WASILEWSKIEGO]

"Jest to kampania zmierzająca do tego, by każde wydarzenie, każde ludzkie postępowanie, nawet sprzeczne z powszechnym odczuciem moralności, usankcjonować i chronić. Czy fakty dokonane mogą być wyznacznikiem reguł moralnych? NIE!" - pisze dobitnie biskup.

Umrzyj, a związków partnerskich nie doczekasz! >>>

DOSTĘP PREMIUM