"Upadłość to najgorsza wiadomość dla klientów Amber Gold." Poszkodowani zakładają stowarzyszenie

- Decyzja o upadłości likwidacyjnej Amber Gold oznacza, że najbardziej pokrzywdzeni będą mieli najmniejszą możliwość odzyskania swoich pieniędzy - mówi Paweł Borowski z kancelarii Chałas i Wspólnicy. Część pokrzywdzonych, by walczyć o swoje pieniądze postanowiło założyć stowarzyszenie.

- W momencie ogłoszenia upadłości likwidacyjnej, wszystkie pozwy indywidualne i zbiorowe przeciwko spółce zostaną zawieszone i umorzone przez sąd. Swoich praw można będzie dochodzić, zgłaszając swoje roszczenia do sędziego komisarza - dodaje Borowski, którego kancelaria złożyła pozew zbiorowy przeciwko Amber Gold w imieniu 1000 poszkodowanych klientów.

W czwartek gdański sąd ogłosił upadłość likwidacyjną Amber Gold. - Zarząd nad jej majątkiem przejmuje syndyk masy upadłości, który zajmie się jego spieniężeniem, odzyskaniem majątku, który ewentualnie znajduje się w innych spółkach bądź w jakiś sposób niezgodny z prawem został z tej spółki wyprowadzony - mówi Piotr Zimmerman, radca prawny, specjalista z zakresu prawa upadłościowego. - Najpierw należne pieniądze otrzymają pracownicy spółki, potem Skarb Państwa i Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a następnie zwykli wierzyciele, czyli właściciele lokat - dodaje.

Stowarzyszenie pokrzywdzonych

300 osób, które zainwestowały w Amber Gold od 5 do 450 tysięcy złotych, chce założyć stowarzyszenie, by pilnować swoich spraw. - Nie może być tak, że o postępach w śledztwie dowiadujemy się z mediów - mówi Gazecie.pl Barbara Sobolewska, organizatorka grupy. - Założenie stowarzyszenia jest jedynym logicznym sposobem na walkę o nasze pieniądze. Poszkodowani są rozproszeni po całym kraju, byłoby dobrze, gdyby jedna osoba mogła występować w imieniu nas wszystkich - dodaje. Osoby zainteresowane przystąpieniem do grupy cały czas mogą się zgłaszać poprzez specjalnie przygotowaną stronę internetową .

Borowski: wystąpimy przeciwko członkom zarządu

Inny pomysł na walkę o swoje pieniądze miało 20 klientów Amber Gold, których reprezentuje krakowska kancelaria prawna. Postanowili oni wytoczyć cywilne procesy przeciwko członkom zarządu spółki i zabezpieczyć swoje roszczenia między innymi na nieruchomościach Katarzyny i Marcina P. Z takim samym wnioskiem chce wystąpić kancelaria Chałas i Wspólnicy. - Będziemy domagać się zabezpieczenia wszystkich składników ich majątku - mówi Borowski.

Jego zdaniem są wątpliwości, czy struktury państwa działają prawidłowo, czy chcą jedynie zaspokoić roszczenia skarbu państwa. - W związku z upadłością spółki, trudno przewidzieć, w jakim terminie i czy w ogóle roszczenia klientów wobec spółki zostaną zaspokojone. W przypadku dochodzenia swoich roszczeń bezpośrednio od członków zarządu Amber Gold należy przygotować się na kilkuletni proces - tłumaczy.

Z ostatnich informacji prokuratury wynika, że łącznie wpłynęło do niej 7200 wniosków na kwotę 354 milionów złotych. Nie ma jednak oficjalnych informacji odnośnie całkowitego majątku spółki. Media podawały, że może to być około 100 milionów złotych.

DOSTĘP PREMIUM