"My antykoncepcji nie sprzedajemy i... nie ma problemu". Izba Aptekarska twierdzi inaczej

Po raz szósty obchodzony jest Światowy Dzień Antykoncepcji, z tej okazji reporter TOK FM odwiedził aptekę św. Brata Alberta w Maszewie. W tej aptece prezerwatyw i pigułek nie sprzedają. - My tak czujemy, to trzeba zrozumieć - mówią właściciele.

Właściciele apteki im. św. Brata Alberta w Maszewie zostali pouczeni już przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Farmaceutycznego oraz Izbę Aptekarską po tym, gdy na drzwiach apteki wywiesili kartkę: "ze względów etycznych apteka nie prowadzi sprzedaży środków antykoncepcyjnych". - Złożyliśmy swoje wyjaśnienia zarówno w inspektoracie, w izbie, jak również w Funduszu Zdrowia i tutaj nie ma co dodawać - zapewnia Tadeusz Grochowski.

Małgorzata Grochowska dodaje, że mimo zdjętej kartki nie ma problemu, bo nie ma klientów: - Po pierwsze, najbliższy specjalista jest w Goleniowie, to i takich recept dużo u nas nie ma. A nawet jeśli takie recepty się zdarzały, to jesteśmy w środowisku znani i właściwie wszystkie pacjentki kierowały się tam - wyjaśnia farmaceutka, wskazując ręką drugą aptekę w Maszewie, którą dosłownie widać przez okno apteki Grochowskich.

Do rozmowy włącza się mąż: - Bardzo istotną kwestią jest to, że środowisko, w którym mieszkamy, uszanowało nasze poglądy - realizują u nas wszystkie inne recepty, natomiast nie przychodzą do nas z receptami na antykoncepcję i nie ma problemu - kwituje Tadeusz Grochowski.

Wolność sumienia

W pismach od Inspektora Nadzoru Farmaceutycznego czy z Izby Aptekarskiej nie ma nakazów, kar czy wyrażonego przymusu. - Zobowiązuje się nas do sprzedaży środków antykoncepcyjnych, ale z drugiej strony my się bronimy tym, że Konstytucja gwarantuje nam wolność sumienia - mówi Grochowska.

Ale dlaczego konkretnie nie chce sprzedawać antykoncepcji? - Trzeba by ten problem głębiej poznać. To jest też związane z obroną życia, no ale to jest za krótki wywiad, żeby to wszystko tłumaczyć - ucina pani Małgorzata. Właściciele apteki św. Brata Alberta w Maszewie zgłosili się z prośbą o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Ruchem w przykościelne apteki

Kartka z informacją o niesprzedawaniu leków antykoncepcyjnych pojawiła się również na drzwiach apteki katedralnej św. Jakuba w Szczecinie. Obie apteki łączy nie tylko Kościół katolicki, ale też Ruch Kobiet Ruchu Palikota. To jego przedstawicielki interweniowały w Maszewie. A na drzwiach apteki w Szczecinie w poniedziałek dokleiły swoje hasło: "kobiet nie obsługujemy". Wyproszone przez proboszcza zapowiedziały kolejny donos do Izby Aptekarskiej.

DOSTĘP PREMIUM