Prof. Płatek: Zarzuty dla Wojewódzkiego i Figurskiego? Niestosowne żarty to jeszcze nie przestępstwo

Kuba Wojewódzki i Michał Figurski nie powinni byś straszeni Kodeksem karnym - mówi portalowi Gazeta.pl prof. Monika Płatek, karnistka z UW i dodaje: - Tym sposobem ośmieszamy przepis o znieważeniu ze względów narodowościowych. Zostaną skazani - źle, zostaną uniewinni - będą triumfować.

Dziś okazało się, że dwóm dziennikarzom za niewybredne żarty z Ukrainek , jakie opowiadali w swoim radiowym programie, warszawska prokuratura postawiła zarzuty znieważenia osób ze względu na ich przynależność narodowościową. Grozi im nawet do trzech lat więzienia.

- To, co zrobili ci panowie, było szalenie niestosowne, ale czy to powód do stawiania zarzutu karnego? - mówi karnistka, prof. Monika Płatek. Jej zdaniem stawiając taki zarzut, ośmieszamy sam przepis.- On nie ma być reakcją na każde niestosowne, niekulturalne, niemiłe zachowanie, nawet jeżeli jest to na antenie. Reakcja, która nastąpiła [odebranie programu - red.], choć krótkotrwała, była słuszniejsza niż wytaczanie armat w postaci Kodeksu karnego. Dużo lepszym sposobem jest skłonienie ich do przeproszenia - dodaje Płatek.

Zostaną uniewinnieni - będą triumfować

- Robiąc Wojewódzkiemu i Figurskiemu sprawę karną, narażamy się na dwie rzeczy. Jeśli nie zostaną uznani za winnych popełnienia przestępstwa, będą mogli triumfować, bo właściwie nic złego nie zrobili - mówi. Przypomina też, że przestępstwo musi mieć pewną wagę. - Tam musi być wola, cel, chęć obrazy. Ci panowie byli bezmyślni, niekulturalni. Żyją w trochę innym świecie niż większość Polaków. W związku z tym jest bardzo prawdopodobne, że zostaną uznani za niewinnych, a to nie będzie dobre dla prawa - komentuje.

Według Płatek, jeżeli dziennikarze zostaliby uznani za winnych, to też nie będzie dobre. - Oni przekroczyli zasady dobrego wychowania i ośmieszyli się jako dziennikarze. Natomiast to nie jest tego typu ciężar gatunkowy, by tych dwóch, zachowujących się jak młodziki, dość nieodpowiedzialnych i niekulturalnych dziennikarzy, traktować Kodeksem karnym - przekonuje.

DOSTĘP PREMIUM