Mgła znów paraliżuje polskie lotniska. Kolejne samoloty odsyłane. Warunki pogodowe są coraz gorsze

Gęsta mgła, która rano sparaliżowała polskie lotniska, wieczorem znów opadła na duży obszar kraju. Po 21.00 wstrzymano lądowania samolotów na lotnisku Chopina w Warszawie. 15 lotów przekierowano m.in. do Gdańska, Krakowa i Rzeszowa, a także do Budapesztu. Działa też lotnisko w Katowicach. Warunki pogodowe są jednak coraz gorsze. W Warszawie prawdopodobnie również jutro rano samoloty nie będą lądować. Przyjmowanie i starty samolotów zawiesiły też porty lotnicze w Poznaniu i Wrocławiu.

"Ważna informacja! Synoptycy prognozują trudne warunki pogodowe jutro rano - mgła. W związku z tym prosimy wszystkich pasażerów, którzy mają zaplanowaną na jutro podróż, o potwierdzenie statusu lotu przed wyruszeniem na lotnisko." Takiej treści komunikat opublikowało na swoim profilu na Facebooku warszawskie lotnisko Chopina. Pod komunikatami warszawskiego portu ludzie pytają, co dzieje się z konkretnymi lotami, wymieniają też informacje o portach zastępczych, do których skierowano samoloty. Niektórzy, wściekli, usiłują dowiedzieć się, gdzie skierowano samoloty z ich bliskimi.

"Pytam człowieka po raz 10 w ciągu godziny, co z lotem z Genewy, który miał lądować o 21:35 i na fochu dowiaduję się, że nie wiadomo, gdzie zostanie odesłany, a po 10 sekundach dostaję telefon od pasażerki lotu, że wylądowali w Gdańsku. Niesamowita kompetencja" - komentuje Michał Wodziński.

Chaos na lotniskach. Wrocław, Bydgoszcz, Warszawa, Poznań...

Wieczorne mgły spowodowały utrudnienia na lotniskach w niemal całym kraju. Liczne loty skierowano do portów zapasowych. Według informacji TVN24.pl meteorolodzy ostrzegają, że w ciągu najbliższych godzin sytuacja się nie poprawi. Najgorzej ma być w Wielkopolsce, na Kujawach i Ziemi Lubuskiej. Od 20.00 widzialność w województwie dolnośląskim jest ograniczona nawet do 50 m. Gęsta mgła utrzymuje się m.in. w województwie kujawsko-pomorskim. Sparaliżowane było lotnisko w Bydgoszczy. Samoloty, które miały przylecieć przed południem z Londynu i Glasgow, przekierowano do Gdańska.

Niektóre lotniska podają informacje o zakłóceniach w rozkładzie lotów na swoich profilach na Facebooku, inne na ten temat milczą. Brak informacji o jakichkolwiek zakłóceniach na krakowskich Balicach, kolejne loty przyjmuje też gdański port im. Lecha Wałęsy. Wieczorem odwołano jedynie przelot czarterowy z Antalyi. Samoloty przylatują do Gdańska z maksymalnie godzinnym opóźnieniem. Nie ma natomiast żadnych problemów z planowymi startami maszyn. Nie odwołano tam żadnego lotu. Jednak według relacji pasażerów z przekierowanych tam lotów na lotnisku panuje informacyjny chaos, a pasażerom przekierowanych bądź opóźnionych lotów nie zapewniono np. prowiantu czy czegoś do picia.

Utrudnień nie ma natomiast w Porcie Lotniczym Rzeszów-Jasionka. W ciągu dnia nie było tam mgły. Podobnie jest wieczorem. Wszystkie loty odbywają się planowo. Lotnisko w Rzeszowie jest przygotowane na przyjęcie pasażerów z innych portów.

Katowice przejmują loty z większości kraju, Wrocław przegrał z mgłą

Katowice "w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi (mgła)" informują o przekierowanych na lotnisko w Pyrzowicach lotach. Wymieniają m.in. rejsy z Londynu (nr rej. LO2800) i Brukseli (nr rej. LO234, lotnisko Chopina) obsługiwane przez LOT oraz rejs linii lotniczej Wizz Air z Glasgow (nr rej. W6 1394, lotnisko Modlin) a także rejs Ryanaira z East Midlands (nr rej. FR 1646 do Wrocławia) i rejs PLL LOT z Frankfurtu (nr rej. LO 366). Port w Pyrzowicach przestrzega jednak, że obecnie "widzialność wzdłuż drogi startowej waha się od 450 m do 2000 m", co wprawdzie umożliwia przyjmowanie samolotów, jednak "na dalszą część nocy i poranek prognozy nie są optymistyczne, widzialność ma spaść poniżej 300 metrów".

Jeszcze gorzej jest we Wrocławiu. "Niestety znowu mgła komplikuje plany naszych pasażerów. Obecnie warunki nie sprzyjają lądowaniu i startowaniu. Ostrzeżenie o słabej widzialności spowodowanej mgłą - do godziny 10 rano. Prosimy o obserwowanie rozkładu lotów online, kontakt z informacją lotniskową/przewoźnikiem. Na ten moment 5 porannych lotów jest zawieszonych" - poinformował wrocławski port na Facebooku. "Byłoby dobrze, gdyby informacje z tablicy lotów nie znikały tak szybko. (...) W przypadku lotów opóźnionych/przekierowanych nie zdejmujcie informacji z tablicy od razu po terminie rozkładowego przylotu - apeluje na profilu lotniska internauta Krzysztof Migdalski.

Na lotniskach chaos. A od rana będzie gorzej?

Trudna sytuacja zapanowała po południu w Poznaniu, gdzie po 16.30 widoczność stała się tak słaba, że pasażerów odlatujących zaczęto przewozić do Wrocławia i Warszawy. Port Ławica zawiesił przyjmowanie i starty samolotów .

Jednak w stolicy Śląska przyjmowanie i starty samolotów po południu zawieszono (większość lotów przekierowano do Katowic). Przez większość dnia trwał też paraliż warszawskich lotnisk - Modlina i Chopina. Rano kilka samolotów przekierowano na inne lotniska. Opóźniono też część odlotów.

Źle było też na podwarszawskim lotnisku w Modlinie . Mgła utrzymująca się do południa opóźniła kilka startów i lądowań, część lotów musiała zostać przekierowana na Okęcie. Po kilku godzinach w środku dnia, kiedy widoczność się poprawiła, po południu sytuacja znów się pogorszyła. Najpierw samoloty z Modlina przekierowano na lotnisko Chopina, a pasażerowie dowożeni autokarami. Ale i tu po południu znów mgła wygrała. Po 21.00 wstrzymano lądowania samolotów.

- Od godziny 21.00 praktycznie nic na lotnisku nie ląduje, 15 lotów zostało skierowanych na lotniska zapasowe w Gdańsku, Rzeszowie, Krakowie i Budapeszcie. Były to loty m.in. z Paryża, Zurychu, Helsinek, Berlina i Mediolanu - mówił w TVP Info rzecznik lotniska, Przemysław Przybylski. Według Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik Przybylski dodał, że warunki pogodowe są coraz gorsze i prawdopodobnie również jutro rano samoloty nie będą lądować w stolicy.

Lotnisko na Okęciu dysponuje systemem ILS naprowadzającym samoloty podczas złej pogody, ale ma on tylko kategorię II - maszyny mogą lądować przy widzialności wynoszącej przynajmniej 400 m. Modlin systemu ILS w ogóle nie ma.

Prezydent nie poleci. "Pogoda uniemożliwia wylot"

Mgła uziemiła też Bronisława Komorowskiego. Prezydencki samolot nie wystartuje zgodnie z planem w poniedziałek rano. - Pogoda uniemożliwia wylot. Prognozy są niekorzystne. Musieliśmy przenieść wizyty - potwierdza portalowi Gazeta.pl szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek.

- Czekaliśmy do późnych godzin wieczornych na prognozy i liczyliśmy, że będą chociaż minimalnie rokujące, że pojawi się jakaś nadzieja, że uda się ten lot odbyć. Informacje, które do nas dotarły, takie niestety nie są. To, co się dziś działo na lotniskach, może powtórzyć się jutro - mówi portalowi Gazeta.pl szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek. - Ponieważ pan prezydent miał wylecieć z Warszawy we wczesnych godzinach rannych, (pierwszy punkt wizyty na Śląsku był przewidziany na 9.00), podjęto decyzję o przeniesieniu wizyt na inny termin - dodaje i podkreśla, że "to nie odwołanie, a przeniesienie wizyt na inny termin".

- Jest normalną praktyką, że w przypadku braku możliwości lotu prezydent jedzie samochodem, ale w tym przypadku ze względu na wczesne godziny zaplanowanych wizyt było już po prostu za późno i trzeba było je przenieść - mówi nam Joanna Trzaska-Wieczorek. Na razie nie jest znany nowy termin prezydenckiej wizyty.

DOSTĘP PREMIUM