Narodowe Siły Zbrojne - nowy mit potrzebny od zaraz

Charakterystyczna jaszczurka malowana na murach, piosenki rockowe i hiphopowe, grupy rekonstrukcyjne - wszystko pod szyldem pamięci o Narodowych Siłach Zbrojnych, formacji, która staje się nowym mitem dla polskiej radykalnej prawicy.

Idąc ulicami Warszawy, trudno przeoczyć szablony przedstawiające znak z jaszczurką podpisany nazwą Narodowe Siły Zbrojne. W tym roku ulicami Warszawy przeszedł także marsz z okazji siedemdziesiątej rocznicy powstania tej formacji, a grupy ją rekonstruujące zapraszały na Marsz Niepodległości 11 listopada. Organizowały go te same środowiska, co wrześniowy marsz, czyli Młodzież Wszechpolska oraz Obóz Narodowo-Radykalny.

Mariusz Bechta - historyk z Instytutu Pamięci Narodowej, autor książki "Między Bolszewią a Niemcami - Konspiracja polityczna i wojskowa Polskiego Obozu Narodowego na Podlasie w latach 1939-1952" - przyznaje, że popularność pamięci o NSZ trudno przeoczyć.

Popularne w całej Polsce

- Liczbainicjatyw w kraju, klubów "Grota", które działają przy IPN, czy grup rekonstrukcyjnych pokazuje, że rozlewa się to na całą Polskę - mówi historyk i dodaje, że ten swoisty renesans można tłumaczyć potrzebą nowego mitu dla prawicowych środowisk. Narodowe Siły Zbrojne wraz z Armią Krajową i Batalionami Chłopskimi zalicza się do największych organizacji polityczno-wojskowych podczas okupacji. Ideologicznie formacja czerpała z polskiej narodowej prawicy okresu przedwojennego.

- NSZ jako najbardziej znienawidzona formacja w Polsce Ludowej przez reżim komunistyczny jest dla nich atrakcyjniejsza od czegoś, co jednak zostało od pewnego momentu w PRL zaakceptowane - tłumaczy Bechta, - Jeśli ktoś radykalnie kontestuje rzeczywistość polityczną, a potrzebuje inspiracji intelektualnej i historycznej, to sięgnie po "wyklętych".

Spory się zacierają

Historyk dodaje, że w dzisiejszych czasach różnice i spory ideologiczne poszczególnych formacji podziemia czasów drugiej wojny światowej zacierają się i stanowią temat do dyskusji już tylko dla historyków.

- To byłoby śmieszne, gdyby trumny Dmowskiego i Piłsudskiego cały czas były w zwarciu i iskrzyły - mówi. W ciągu ostatnich lat ukazało się sporo nowych publikacji na temat NSZ. IPN obserwuje też spore zainteresowanie tym tematem wśród ludzi młodych, poszukujących własnych korzeni. Natomiast fascynację NSZ wśród młodych działaczy radykalnej prawicy naukowiec tłumaczy potrzebą nowego mitu, historii raczej w wersji "pop", z której można dopiero się odbić do wniosków odnośnie do obecnej sytuacji polityczno-społecznej.

Narodowe Siły Zbrojne powstały w 1942 roku z żołnierzy, którzy nie chcieli włączyć się do Armii Krajowej. Formacja brała udział w Powstaniu Warszawskim, walczyła z radziecką partyzantką, nie zgadzała się na dominację Armii Czerwonej na terenach Polski. Po wojnie większa część NSZ została przekształcona w Narodowe Zjednoczenie Wojskowe - pod tą nazwą żołnierze walczyli z NKWD, bezpieką PRL oraz ukraińską partyzantką UPA. Ideologiczne korzenie NSZ wywodzą się z polskiego ducha narodowego lat trzydziestych XX wieku, związanego z Obozem Narodowo-Radykalnym. Jak przekonuje Mariusz Bechta, w czasie wojny pewne radykalne postulaty tego nurtu były w NSZ wyciszane.

- Na przykład postawy antyżydowskie ruchu narodowego przed wojną zostały radykalnie wyciszone na łamach prasy okupacyjnej, po prostu ludzie zobaczyli, co się wokół dzieje - tłumaczy historyk.

Wśród historyków zdania podzielone

Jednak wśród historyków zdania w tej kwestii są podzielone. Niektórzy zwracają uwagę, że część członków NSZ utożsamiała Żydów z komunistami, co czyniło ich wrogami na równi z Niemcami. Z drugiej strony Edward Marcin Kemnitz, komendant Okręgu Pomorskiego NSZ, został w 1993 roku odznaczony przez Instytut Yad Vashem medalem i tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata za pomoc ludności żydowskiej podczas okupacji.

Narodowe Siły Zbrojne w czasie okupacji liczyły według różnych źródeł od 80 do 100 tysięcy ludzi; wraz z takimi organizacjami jak Wolność i Niezawisłość, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe zaliczane jest do grupy "żołnierzy wyklętych", polskiego podziemia antykomunistycznego okresu powojennego, które nie zgadzało się na podporządkowanie Polski ZSRR.

DOSTĘP PREMIUM