Internauci bronią Stuhra: "Wydaje mi się, że to raczej gesty solidarności, że są ludzie myślący podobnie"

"Panie Maćku - lepiej nie można było ująć całego tematu, chapeaux bas", "Genialne podejście do tematu", "Panie Macieju, tak trzymać!!" - lawina komentarzy pełnych wsparcia i zrozumienia, która przetoczyła się po naszym wywiadzie z Maciejem Stuhrem, zaskoczyła chyba nawet samego aktora. - Dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia, ale na Boga, nie potrzebuję aż takiej troski ;-) - pisze Stuhr na Facebooku.

Nasz wczorajszy wywiad z Maciejem Stuhrem na temat reakcji internautów i prawicowych środowisk na temat jego udziału w "Pokłosiu" spotkał się z niespodziewanie szerokim odzewem. Pojawiło się pod nim ponad 800 komentarzy, a profilowi aktora przybyło z jego powodu ponad 3 tys. kliknięć "Lubię to" w ciągu kilku godzin.

Powodem do rozmowy był wpis Stuhra sprzed dwóch dni, w którym przyznał, że z powodu odegrania jednej z głównych ról w najnowszym filmie Władysława Pasikowskiego przestał być "uważany za Polaka w pewnych kręgach".

- Dziękuję za wszystkie słowa pocieszenia, ale na Boga, nie potrzebuję aż takiej troski ;-) Sprawa raczej wydaje mi się niezwykle zabawna. Najfajniej, że mamy 3 tysiące nowych przyjaciół - dobry wieczór! - pisał wczoraj Stuhr po publikacji wywiadu.

- Czy to słowa pocieszenia? Wydaje mi się, że to raczej gesty solidarności, że są ludzie myślący podobnie - odpowiedział jeden z komentatorów.

"Jeśli mamy się z tego wyzwolić, to tylko przez prawdę"

Pod każdym artykułem, który nawet w minimalnym stopniu dotyczy polsko-żydowskich relacji oraz trudnej i skomplikowanej historii współistnienia tych dwóch narodów, nie brakuje komentarzy, które są przyczynkiem do dyskusji typu "język nienawiści w internecie". Można śmiało powiedzieć, że tym razem jest inaczej. Pod artykułem na Gazeta.pl i pod postami Macieja Stuhra dominują wpisy pełne aprobaty, rzeczowej dyskusji i wyrazy wsparcia, bez taniej tkliwości i nachalnej promocji własnych poglądów.

- Pan przestał być uważany za Polaka, ale proszę pomyśleć o tej rzeszy prawdziwych "polaków", którzy się dzięki Panu dowartościowali. Dystans do rzeczywistości i specyficzne poczucie humoru odziedziczył Pan po tacie - idealny zestaw na nasze polskie realia - czytamy pod postem aktora.

W podobnym tonie wypowiadają się inni. - Przez wiele lat pan będzie zapamiętany, a kto będzie wiedział, o tych, którzy rysują gwiazdy Dawida. To tak, jakby jakiś mały gnojek napisał "d**a" na płocie - czytamy pod wywiadem.

Użytkownik Iks17 dziękuję za prawdę "człowieczą" i "historyczną". - Tak było i jeśli mamy się z tego wyzwolić, to tylko przez prawdę i szczerą refleksję - dodaje w komentarzu podartykułowym.

Nie zabrakło też odniesień do psychoanalizy. - Tak patrzę na to nasze polskie darcie szat i myślę, kiedy my dorośniemy... i zobaczymy, że są w nas, byli i będą: i "Sąsiedzi", i "Ulmowie", czasem więc duma, a czasem wstyd. I cytat, który mi tak często dźwięczy, a może i Wam się przyda: "Świadomość swoich własnych mrocznych stron sprawia, że lepiej radzić możemy sobie z mrocznymi obszarami w innych". C.G. Jung - czytamy pod postem Stuhra na Facebooku.

- Wielki szacunek za to, że Pan się odważył zagrać taką rolę... to wielka odwaga w takim kraju jakim jest teraz Polska. Może i straci Pan popularność w kręgach żytnio-buraczano-grilowo-piwnych... ale zyska Pan szacunek widzów myślących i poszukujących w kinie także czegoś zmuszającego do refleksji - pisze "dawno.urodzony".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM