Dreamliner imienia Chopina czy Kennedy'ego?

Nowy boeing 787 LOT już poświęcony. Czeka na pierwszych pasażerów, którzy polecą nim do Warszawy. Czyje będzie nosił imię? I kto go będzie pilotował w pierwszym locie? To wciąż nieustalone.

Na fabrycznym lotnisku Boeinga w Everett pod Seattle trwa odprawa pasażerów przed pierwszym atlantyckim lotem dreamlinera. Poświęcony przez księdza samolot rano o 10.30 wyląduje na Okęciu w asyście czterech myśliwców. Lot ma trwać niespełna 10 godzin.

Antoni Zeman, dyrektor pionu operacji lotniczych i kapitan instruktor w LOT, porównuje pilotowanie dreamlinera do szybowca. - Koledzy opowiadali mi, że wrażenie jest imponujące. Jest delikatniejszy od 767, a elektronika nie odbiera przyjemności z pilotażu - zaznacza.

787 latali dotąd czterej piloci LOT. Zasiądą też za sterami pierwszego lotu atlantyckiego, ale będą nadzorowani przez dwóch amerykańskich kolegów. W LOT usłyszeliśmy, że nie zapadła jeszcze decyzja, kto będzie lądował - Amerykanie czy Polacy.

Jakie imię będzie nosił nowy dreamliner? - Jeszcze nie zdecydowaliśmy. Zwróciliśmy się jednak z ofertą do portów, do których będzie latał. To propozycja nazwania go imieniem lotniska. Oczywiście, komercyjna - mówił prezes LOT Marcin Piróg.

Takie oferty dostały więc m.in. porty w Warszawie (Chopina) i w Nowym Jorku (JFK). Latające w LOT boeingi 767 noszą nazwy polskich miast.

DOSTĘP PREMIUM