Rektor UR w Krakowie: W żaden sposób się nie wyróżniał

- Był przeciętnym pracownikiem, w żaden sposób się nie wyróżniał ani pozytywnie, ani negatywnie - mówi prof. Włodzimierz Sady, rektor Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie o Brunonie K., niedoszłym zamachowcu zatrzymanym przez ABW. Nieoficjalnie wiadomo, że Brunon K. był adiunktem w Katedrze Chemii na UR.

Rektor przyznaje, że nie znał Brunona K., a o nim samym usłyszał dopiero we wtorek. Podkreśla natomiast, że w robionej co cztery lata ankiecie oceniającej pracowników Brunon K. wypadał przeciętnie. - Był przeciętnym pracownikiem, który nie wyróżniał się ani pozytywnie, ani negatywnie. Ta ocena oczywiście dotyczy działalności dydaktycznej, naukowej i organizacyjnej - mówi prof. Sady. Zaznacza, że był "jednym z 1500 pracowników".

Jak udało nam się ustalić Brunon K. był aktywny na forach internetowych. W jednym z postów pisał m.in.: "Jeszcze rok temu prowadzilem wyklady dla studentow z roznych krakowskich uczelni z materialow wybuchowych i inzynierii saperskiej. Niestety Rudy bandyta zakazal mi to ustawa prawna jakies 6 miesiecy temu i teraz grozi mi za to az 5 lat ! (pisownia oryg. - red.)".

Rektor nie kryje zaskoczenia. - Nic na ten temat nie wiem, jestem zdziwiony nawet tym, że tego typu wykłady prowadził. Śmiem przypuszczać, że nie prowadził ich na naszym uniwersytecie, bo niby w jakim charakterze. Program nauczania obejmuje coś innego - wyjaśnia rektor. Dodaje, że jako adiunkt najprawdopodobniej nie prowadził nawet wykładów, a tylko ćwiczenia. - Mógł tego typu wykłady mieć gdzieś poza uniwersytetem, w jakichś innych środowiskach. Zupełnie mi nic nie wiadomo na ten temat - mówi prof. Sady.

Nacjonalista i ksenofob

Zdaniem prokuratorów niedoszły zamachowiec uważa, że aktualna sytuacja społeczna i gospodarcza w naszym kraju zmierza w złą stronę, bo wszystkie stanowiska rządowe zajęte są przez osoby, które on określa mianem obcych. Nie są to w jego opinii prawdziwi Polacy. - Kierował się względami narodowościowymi, nacjonalistycznymi, ksenofobicznymi i antysemickimi - mówił krakowski prokurator podczas wtorkowej konferencji prasowej.

"Proponuje organizowac sie przeciwko tyranii. Nasi dziadkowie i ojcowie walczyli o to zebysmy zyli w wolnym kraju. Wiekszosc was to tylko "mocni w gebie". Czas na czyny. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu bezposredniego" - pisał w powtarzających się postach.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM