Miodowicz: Brunon K. jak Ted Kaczynski, Breivik i Van der Graaf

- Działał sam, to kategoria terrorysty samotnego wilka, jak Ted Kaczynski, Van der Graaf, Breivik - mówił Konstanty Miodowicz, szef komisji parlamentarnej ds. służb specjalnych, o Brunonie K., niedoszłym zamachowcu. Zdaniem gościa Moniki Olejnik w Radiu Zet wystąpienie prokuratora Wrony było ?profesjonalnym lobbingiem? na rzecz zachowania uprawnień ABW.

- Chwała ABW, że realizując to, czego oczekuje się od służb specjalnych, przecięła działania na etapie zawiązywania spisku, a nie po fakcie - mówił Miodowicz. Dodał też, że plan Brunona K. mieścił się w "konwencjonalnym sposobie działania terrorystów amatorów".

Na pytanie Moniki Olejnik, czy Brunon K. działał z inspiracji agentów, były szef UOP przytacza zapewnienia agencji, która twierdzi, że jedynie obserwowała i kontrolowała sytuację. - Po doświadczeniach, które Polakom serwowało CBA, zrezygnowano z aktywnych środków kreowania sytuacji - przekonuje Miodowicz.

Dziennikarka drążyła temat, stwierdzając, że Brunon K. współpracował z sześcioma osobami, a aresztowany został tylko on. - W planowaniu zamachu z Brunonem K. nikt nie współpracował. Osoby z jego otoczenia to te, z którymi eksperymentował, wymieniał poglądy polityczne - odpowiada Miodowicz.

Następnie Olejnik przytoczyła wypowiedzi byłych agentów, według których wczorajsza konferencja nie powinna mieć miejsca, ABW powinna milczeć. - Rozumiem, że są to ci byli agenci, którzy pracowali w agencji w latach 2005-2007 - odpowiedział Miodowicz. Zaznaczył, że agencja wcale się nie chwaliła, a "była chwalona". - Nie słyszałem, by peany na swoją cześć wygłaszali funkcjonariusze albo dowódcy - dodał.

Wystąpienie prokuratora Wrony "profesjonalnym lobbingiem"

- Dlaczego premier chce wykastrować ABW? - zapytała Monika Olejnik, odnosząc się do wczorajszego apelu o nieodbieranie uprawnień śledczych ABW, który wygłosił prokurator Artur Wrona na konferencji prasowej.

- Pan premier wcale nie ustosunkował się do problemu obecności funkcji dochodzeniowo-śledczej w agencji, mówił tylko o rozszerzeniu uprawnień informacyjnych - odpowiedział Miodowicz i wyjaśnił, że ta zmiana jest bardzo kontrowersyjna z punktu widzenia praw obywatelskich, natomiast wystąpienie Wrony było "profesjonalnym lobbingiem".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM