Fronda: Edukacja seksualna w wersji Ruchu Palikota to zachęta do wyuzdania seksualnego, promocja aborcji

"Dla środowisk liberalnych "wiedza" o seksualności to w rzeczywistości tworzenie fikcyjnego obrazu seksu jako łatwej rozrywki, bez konsekwencji i bez odpowiedzialności. W praktyce jest to zachęta do wyuzdania seksualnego i do demoralizacji. To także nieoficjalna promocja antykoncepcji i aborcji" - pisze dla Fronda.pl ks. Marek Dziewiecki.

Wiedza o ludzkiej seksualności powinna być obowiązkowym przedmiotem szkolnym już od pierwszej klasy szkoły podstawowej - uważa Ruch Palikota, i przygotował w tej sprawie ustawę. "Wiedza o seksualności człowieka" powinna być przedmiotem obowiązkowym i w wymiarze jednej godziny tygodniowo pojawiać się w planie lekcji już od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Projekt ma być dziś przedstawiony w Sejmie.

"To jakby edukować do uczciwości, pokazując, jak kraść w rękawiczkach"

Propozycje Ruchu Palikota nie znalazły aprobaty w oczach ks. Marka Dziewieckiego. Pisze on w tekście dla Fronda.pl , że " >>Edukacja<< seksualna w wersji proponowanej przez posłów Ruchu Palikota to ukrywanie przed wychowankami wiedzy o cyklu płodności, o szkodliwości antykoncepcji i o zawodności prezerwatyw".

Jego zdaniem projekt Ruchu Palikota jest "cyniczny", bo zakłada, że młodzi ludzie będą współżyli, zanim dorosną do płodności, która jest "naturalną konsekwencją seksualności". "To tak, jakby postulować edukację do uczciwości opartą na przekazywaniu wiedzy, że jeśli ktoś kradnie, to ma się zabezpieczać, czyli kraść bez świadków i w rękawiczkach" - krytykuje ks. Dziewiecki.

"Rzeczywiste wychowanie seksualne opiera się na całościowej wiedzy"

Duchowny uważa, że edukatorzy seksualni (w tekście zapisuje ich w cudzysłowach) mają wiele tematów tabu, m.in. "nie wspominają o tym, że płodność pary ludzkiej to tylko kilka dni w cyklu i że w związku z tym odpowiedzialne rodzicielstwo w ogóle nie musi wiązać się z antykoncepcją". Przede wszystkim jednak nie mówią o "jedynym stuprocentowo pewnym sposobie ochrony przed chorobami wenerycznymi i niechcianą ciążą". "Sposobem tym jest wstrzemięźliwość przedmałżeńska i wzajemna miłość małżeńska" - podkreśla autor tekstu.

"Rzeczywiste wychowanie seksualne opiera się na przekazywaniu wychowankom całościowej i realistycznej wiedzy o postawach w sferze seksualnej i o skutkach tychże postaw" - przekonuje ks. Dziewiecki.

Cały tekst na Fronda.pl

DOSTĘP PREMIUM