"Zapłaciłem oszustom 500 zł za dekoder. Mówili, że nie będę mógł oglądać telewizji"

Wykorzystują niewiedzę starszych ludzi i naciągają ich na dekodery. Przestępcy znaleźli sobie sposób, by zarobić na cyfryzacji telewizji. Ich ofiarą padają głównie emeryci, którzy tracą nawet po kilkaset złotych, płacąc za dekodery.

Do domu starszego mężczyzny z Poznania zapukała para młodych ludzi. Przedstawili się jako studenci dorabiający w firmie telekomunikacyjnej. - Powiedzieli mi, że w najbliższym czasie nie będę mógł oglądać żadnego z programów w telewizji, bo stacja nadawcza w Śremie zostanie wyłączona - mówi pan Leon.

- Pokazali aparat, który, jak mówili, jest potrzebny do odbioru sygnału - opowiada emeryt. Cena: 500 złotych. - Na początku zdziwiłem się, czemu tak drogo, ale przekonywali, że jest to specjalne urządzenie, a w sklepie zapłaciłbym jeszcze drożej - dodaje. Starszy mężczyzna uległ namowom i zapłacił. Szybko okazało się jednak, że stracił w ten sposób kilkaset zł. - Dowiedziałem się, że w sklepach taki dekoder kosztuje od 80 do 120 złotych. Przykre, że młodzi ludzie pod pozorem pomocy naciągają takich emerytów jak ja - mówi pan Leon, który sprawę zgłosił na policję.

"Mieliśmy już kilka takich zgłoszeń"

Policja alarmuje: starsi ludzie są teraz najbardziej narażeni na działanie osób, które nieuczciwie zarabiają na cyfryzacji telewizji. - W ostatnim czasie mieliśmy 6 takich zgłoszeń, ale spodziewamy się, że z każdym dniem, kiedy sygnał analogowy będzie już wyłączony, liczba osób zgłaszających takie przestępstwa może wzrosnąć - mówi TOK FM Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. I apeluje, by nie dać wmówić sobie, że dekoder do odbioru telewizji cyfrowej jest potrzebny każdemu. - Musimy pamiętać, że takie urządzenia są wymagane tylko wtedy, gdy mamy telewizory starego typu, które odbierają sygnał z anteny umieszczonej na dachu - mówi.

Cena dekodera - ok. 100 zł

- W sklepach rzadko kiedy taki dekoder kosztuje więcej niż 100 złotych. Zatem jeśli ktoś przychodzi do nas do domu i proponuje taki dekoder za cenę kilkukrotnie wyższą, to jest to podejrzane - podkreśla Andrzej Borowiak.

By do takich sytuacji nie dochodziło, wielkopolski urząd wojewódzki jeszcze przed wyłączeniem sygnału analogowego rozpoczął kampanię informacyjną. Dzięki niej mieszkańcy, głównie w mniejszych miastach, dowiadują się, jak uchronić się przed nieuczciwymi sprzedawcami. - Ta akcja rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Biorą w niej udział: policja, kuratorium i inne instytucje państwowe zaangażowane w proces cyfryzacji. Skierowana jest w dużej mierze do osób starszych i niepełnosprawnych, które niezbyt dobrze radzą sobie z techniką i potrzebują wsparcia - opowiada Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego. W niektórych miastach, np. w Poznaniu, można było zwiedzić telewizyjne miasteczko cyfrowe. - Specjaliści pokazywali, w jaki sposób podłączyć dekoder, jak ustawić antenę, i wyjaśniali wszystkie niuanse techniczne - dodaje Stube.

Wielkopolski urząd wojewódzki chce również w najbliższym czasie stworzyć tzw. mobilne zespoły, które będą reagowały na konkretne problemy związane z cyfryzacją, zgłaszane przez mieszkańców regionu.

DOSTĘP PREMIUM