Brytyjski minister edukacji: Polska szkoła to wasz drugi Cud nad Wisłą. Chcę się od was uczyć

- Polacy są bardzo skromni, a może nie zawsze warto bronić się przed pochwałami? Na miejscu polskich polityków zrobiłbym z edukacji produkt eksportowy - radzi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Michael Gove, minister edukacji Wielkiej Brytanii.

Jak czytamy w "Gazecie", wczoraj Pearson - jedna z największych na świecie prywatnych firm edukacyjnych, należy do niej wydawnictwo Penguin i wydawca dziennika "Financial Times" - opublikował raport o edukacji w 50 krajach świata "Krzywa nauczania". Polska szkoła zajmuje 14. miejsce na świecie, tuż za Szwajcarią, Irlandią, Danią. Gove, który odwiedził polskie szkoły, wylicza szereg zasług naszego szkolnictwa.

- Chcę zrozumieć polski sukces edukacyjny, o którym głośno już w Unii Europejskiej. Udało się wam podnieść wyniki słabych uczniów, zmniejszyliście różnice między najlepszymi a najgorszymi szkołami. Macie też niewielkie różnice w wykształceniu między dziećmi z rodzin zamożnych i biednych. Świadczą o tym wszelkie znane mi pomiary wyników, np. w nauce języków czy nawet w matematyce. Możemy zatem mówić, że to taki wasz drugi Cud nad Wisłą - mówi brytyjski minister.

Jak twierdzi, na przykładzie naszego kraju "chce się nauczyć, jak napisać taką podstawę programową, a jednocześnie zachować autonomię nauczycieli". - W Anglii tak nie jest, uczniowie z różnych szkół mogą nie mieć o czym ze sobą rozmawiać - dodaje.

Cała rozmowa w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM